Po pogrzebie ojca siostra wyznała mi, dlaczego zerwała z nami kontakt. Prawda była przerażająca

Po pogrzebie ojca siostra wyznała mi, dlaczego zerwała z nami kontakt. Prawda była przerażająca

Miałam 8 lat, a Julia 15, kiedy zmarła nasza mama i zostałyśmy z tatą. Tylko ja jednak byłam córką taty, bo Julia była jeszcze córką mamy z jej pierwszego małżeństwa.

Julia zajęła się mną i tatą. Robiła pranie, gotowała, sprzątała mieszkanie. Gdyby nie ciągła cisza i łzy, nie zauważylibyśmy, że kogoś ubyło w domu. Na stole zawsze było jedzenie, w domu było czysto, chodziłam do szkoły w wypranych, pachnących i wyprasowanych ubraniach.

Po śmierci matki przez długi czas nie spałam dobrze. Nie pamiętam tego zbyt dobrze, pamiętam tylko, że Julia przychodziła w środku nocy na mój płacz, a ja ją przytuliłam i przestałam płakać, a potem spokojnie zasnęłam.

Julia ukończyła szkołę i wyjechała na studia cztery lata później. Ciągle do niej dzwoniliśmy, a ona obiecała, że przyjedzie najpierw na moje urodziny w październiku, potem na listopadowe wolne, później na święta Bożego Narodzenia. Niestety, mijał miesiąc po miesiącu, a ona swoich obietnic nie spełniła.

W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że nie chce do nas wracać, że jest jej tam lepiej, bo ma tam przyjaciół. Julia dobrze się uczyła, była piękna, zabawna, towarzyska. Miała wielu przyjaciół. Zapomniała o mnie. Byłam na nią tak zła i urażona tym, że mnie zostawiła. Zostaliśmy razem z tatą sami.

Julia wróciła do domu po nowym roku, ale tylko po to, żeby zabrać resztę swoich rzeczy. Przed wyjazdem długo rozmawiała z tatą w kuchni, a potem przyszła do mojej sypialni, przytuliła się i długo płakała i mnie całowała. Ja też płakałam, bo bardzo za nią tęskniłam. Poprosiłam ją, żeby została w domu, ale potrząsnęła przecząco głową i powiedziała, że jutro musi wracać na studia.

Mieli w małżeństwie oddzielony budżet. Mąż nie dawał ani grosza nawet na jedzenie. Kiedy wrócił z wakacji, na które wyjechał sam, po wejściu do mieszkanie nie mógł uwierzyć własnym oczom

Julia powiedziała mi, że ma chłopaka i chce z nim razem mieszkać, bo w niedalekiej przyszłości zamierzają się pobrać. Nie została nawet na noc. Ten jej facet czekał na nią w samochodzie i odjechali tego samego wieczoru, a ja przepłakałam całą noc.

Wzięli ślub rok później latem. Zadzwoniła wtedy do taty i poprosiła, aby ją zawiózł na mój ślub, ale ja nie chciałam.

Julia bardzo się zmieniła. Czułam, że tak naprawdę unika kontaktów z nami. W czasie studiów tylko dwa razy przyjechała sama. Zaprosiła mnie też do siebie i nawet byłam u niej i u tego jej faceta, ale ta relacja nie była już taka jak dawniej. Później już nie zapraszała.

Mój ojciec zmarł na raka rok temu. Julia przyjechała autobusem na jego pogrzeb i musiała zostać u mnie na noc, bo nie miała czym wrócić. Przygotowałyśmy stypę ale po tym, jak wszyscy się rozeszli, zostałyśmy razem same. Zaczęłyśmy wspominać mamę, rozpłakałyśmy się, przypomniałam sobie urazy z dzieciństwa i zacząłam zarzucać Julii, że mnie wtedy opuściła.

Wtedy krzyknęła, że wyjechała wtedy nie ze swojego egoizmu, ale przez ojca. Mówiła, że ojciec kiedyś sobie wypił (po śmierci mamy pił trochę, ale na szczęście potem przestał) i przyszedł do jej pokoju. Była wtedy przerażona. Ojciec nie dotknął jej palcem, ale Julia zdała sobie wtedy sprawę, że następnym razem może już to się tak nie skończyć i że skoro raz przyszedł, to przyjdzie i kolejny. Dlatego bała się wrócić do domu. Bałam się, że jej zrobi krzywdę.

Julia płakała w mojej kuchni do rana, a potem wyszła bez pożegnania.

Nadal praktycznie nie mamy ze sobą kontaktu, ale teraz to i ja sama nie chcę.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć × 4 =

Po pogrzebie ojca siostra wyznała mi, dlaczego zerwała z nami kontakt. Prawda była przerażająca