Agata wróciła z pracy i zauważyła, że w domu nie ma rzeczy męża. Tym bardziej zdziwiło ją to, że wziął tylko letnie ubrania. Kobieta przypomniała sobie, że kilka miesięcy temu, ona i jej mąż rozmawiali o ich wspólnych wakacjach. Tego samego dnia rozmawiała z szefem, dał jej zielone światło, ponieważ od dawna należy jej się odpoczynek. Mieli jeden problem, którym był oddzielny budżet. Ostatnio Agata miała operację, wydała wszystkie pieniądze na leczenie prywatne, bo inaczej musiałaby czekać na pomoc lekarską miesiącami. Poprosiła męża, by przynajmniej na wakacje pożyczył jej pieniądze i że odda mu z następnej pensji, ale on tylko wzruszył ramionami i nie udzielił odpowiedzi.
Miała „wyjątkowego” męża, który nawet nie dawał jej pieniędzy na jedzenie. Dręczyło ją, że wszystkie normalne rodziny mają wspólny budżet, a u nich ze względu na zasady męża mają oddzielny. Przez cały czas sugerowała mężowi w każdy możliwy sposób, że naprawdę chce pojechać na te wakacje, a nawet rozrzuciła stroje kąpielowe po domu, aby zobrazować mu, jak bardzo tego pragnie.
Ale wakacje Agaty rozpoczęły się bez niej. Mężczyzna pojechał nad morze bez żony. Spakował się i pojechał sam. Agata we łzach zadzwoniła do matki, powiedziała jej, co się stało i jak jej mąż ją potraktował. Matka była zaskoczona zachowaniem swojego zięcia. W końcu, jeśli nie ma pieniędzy, można zawsze wynająć tańszy hotel, ale jechać razem.
Matka zaprosiła córkę do siebie. Agata stwierdziła, że nie ma sensu odmawiać, nie chciała siedzieć w domu w wakacje sama, podczas gdy jej mąż kąpał się w morzu. Kiedy przyjechała do rodziców, jej brat zaproponował, że zabierze ją nad morze, aby odpocząć. Kobieta wyjechała i tam zdała sobie sprawę, że wybrała beznadziejnego faceta.
Mąż wrócił, nie znalazł żony w domu. Wrócił w nocy, a Agata nigdy nie opuszczała domu tak późno, a dodatkowo jeszcze nie odbierała telefonu. Kobieta zostawiła na stole notatkę dla męża. Napisała, że wnosi o rozwód, a rzeczy już spakowała i zabrała. Jej już były mąż nigdy nie był w stanie zrozumieć, co zrobił źle.



