Historia opowiada o psie o imieniu Bebe. Suczka nie znała życia poza klatką, od początku przebywała za metalowymi kratkami.

Ten psiak był bardzo malutki i trzymano go w zamknięciu, w piwnicy. Nie widziała słońca i świata na zewnątrz.

Po życiu w tak złych warunkach, Bebe została szczęśliwie uratowana. Przez przypadek znaleźli ją dobrzy ludzie i zabrali do weterynarza.
Mała suczka miała tylko urodzić szczenięta do sprzedaży, dlatego została zamknięta w klatce. Wyglądała na bardzo przestraszoną i chorą.
Pies został zabrany do kliniki dla zwierząt, gdzie rozkochał w sobie serce jednej z pracownic lecznicy.

Podjęła ona decyzję o adopcji tego uroczego stworzenia. Kobieta miała na imię Brenda i nie wyobrażała sobie, aby nie wzięła psiaka do siebie.
Dała psu duże miejsce do spania, przyzwyczaił się do zabawy, oglądania trawy i słońca.
Na początku się bał, ale z czasem wszystko wróciło na swoje miejsce. Teraz Bebe cieszy się pełnią życia.



