Po 14 latach małżeństwa wszystko się zmieniło – ciągle mnie obrażał i poniżal, dlatego zdradziłam, aby się na nim zemścić!

Po 14 latach małżeństwa wszystko się zmieniło - ciągle mnie obrażał i poniżal, dlatego zdradziłam, aby się na nim zemścić!

Miałam dość krzyków i kłótni, więc postapiłam w taki sposób i wcale tego nie żałuję!

Zawsze myślałam, że będę wierna swojemu mężowi. Nasza miłość była wielka, płomienna, jedyna w swoim rodzaju. Z czasem jednak wszystko się zmieniło, a on zaczął mnie obrażać z byle powodu i gdy tylko mógł, poniżał mnie na wszelkie sposoby. Na początku znosiłam to w milczeniu, ale potem postanowiłam pokazać mu swoje drugie oblicze!

Naprawdę kochałam mojego męża i wierzyłam, że Mikołaj jest miłością mojego życia. Niestety, po 14 latach małżeństwa wszystko zaczęło się zmieniać i z dawnej, płomiennej miłości niewiele zostało. Między nami zapanowała nuda i zaczęliśmy się kłócić o absolutne drobiazgi – o to, kto ile zarabia, a ile daje na dom i dlaczego akurat według drugiej osoby to było za mało. Powodem do kłótni było nawet to, że zamówiona pizza nie przyjechała na czas, albo to, że koszula było nie do końca doprasowana. Awantury były ciągle i to o cokolwiek.

Chcę być jedyną kobietą mojego kochanka, ale on nie chce się rozwieść ze swoją żoną!

Miesiąc temu tuż po kolejnej awanturze, kiedy krzyczał na mnie, że do niczego się nie nadaję, wpadłam w szał. Na złość mu zadzwoniłam do mojego kolegi z pracy, umówiłam się z nim na drinka, a potem po prostu się z nim przespałam. Kolega z pracy od dawna się do mnie zalecał, podziwiał mnie, więc trochę go wykorzystałam do realizacji swojej zemsty, ale cóż – wiedziałam, że muszę się jakoś odegrać.

Na początku czułam się z tym co zrobiłam źle, ale potem powtórzyłam ten „błąd” kilka razy – świadomie i z przyjemnością. W sumie teraz nie wiem, czy do końca zrobiłam błąd, bo w końcu czuję się kochana i szanowana. Lubię z nim rozmawiać, bo nie przerywa mi co drugie zdanie krzykami i obelgami, a poza tym lubi słuchać tego, co mam mu do powiedzenia, co jest naprawdę miłe.

Nie wiem, czy moje małżeństwo to przetrwa, ale szczerze mówiąc nie wiem też, czy ja chcę, aby ono dalej trwało. Owszem, zdradziłam z gniewu, z przekory, ale teraz rozumiem, że było to także powodowane chęcią odczuwania miłości i zrozumienia!

W tym miejscu chciałam zaapelować się do mężczyzn, żeby bardziej szanowali swoje żony i nie traktowali ich jako czegoś osobistego, bo z takim podejściem mogą je stracić nawet, jeśli kobieta ma zasady i nigdy nie myślała o zdradzie męża. Kobiecie trzeba dawać miłość, a nie urządzać awantury!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × pięć =

Po 14 latach małżeństwa wszystko się zmieniło – ciągle mnie obrażał i poniżal, dlatego zdradziłam, aby się na nim zemścić!