Po dziesięciu latach małżeństwa mąż odszedł od Bernadetty. Oczywiście, że kobieta czuje się z tym bardzo źle i rozpacza, ale jeszcze gorsze jest to, że cierpi przez tę całą sytuację ich ośmioletnia syn. Od rozstania minęły już prawie trzy miesiące. Mąż kompletnie nie chce widzieć swojej żony, z którą niebawem będą już po rozwodzie. Zabiera tylko synka na weekendy i nawet wtedy z nią nie rozmawia. Po tych weekendach Bernadetta zwykle pyta syna, czy ojciec o niej nie wspominał. Zwykle zawsze odpowiadał, że: „nie rozmawiam z nim o Tobie, bo on nie chce”. Dobrze chociaż, że nie próbuje dziecka nastawiać przeciwko matce. Ostatnio jednak Bernadetta zastała swojego synka całego we łzach – siedział sam w pokoju i płakał.
Na pytanie: „co się stało?”, odpowiedział:” Ty cały czas krzyczysz i to dlatego tata od nas odszedł!”. Wtedy do niej dotarło, że faktycznie tak jest, ale ona sama nie przywiązywała do tego szczególnej uwagi. Filip zawsze wiedział, że Bernadetta jest porywcza i jeśli zaczyna krzyczeć, to trudno ją powstrzymać. Przed pandemią wszystko było w porządku. Jej mąż prowadził firmę wraz ze swoim przyjacielem, a Bernadetta także pracowała w jednej z lokalnych firm, poza tym zajmowała się domem, więc wieczorem nie miała nawet siły, by krzyczeć i się o cokolwiek czepiać. Czasami zdarzało się, że wybuchała krzykiem, ale wtedy jej mąż stawiał ją przed lustrem, żeby zobaczyła, jaka jej twarz jest brzydka i powykrzywiana w tym grymasie złości i w krzyku. Bernadetta wówczas od razu się opamiętywała i uspokajała. Niestety, ostatnio jej się mocno pogorszyło i jest niesamowicie nerwowa.
Kiedy Bernadetta teraz tak nad tym zaczęła się zastanawiać zobaczyła, że ostatnio nie było ani jednego dnia, podczas którego nie podnosiłaby głosu. Kiedy syn płakał i prosił matkę, by się uspokoiła, ale to tylko jeszcze bardziej ją rozdrażniło. Zdarzało się, że jej mąż uciekał w takich momentach z domu na dzień lub dwa, ale zawsze wracał. W końcu jednak nie wytrzymał – kobieta zdecydowanie przesadziła podczas ich ostatniej kłótni i mężczyzna powiedział, że to przelało czarę goryczy. Mężczyznie wiedzie się świetnie – jego firma wciąż się rozwija i przynosi mu duże zyski. Złożył już także wniosek o rozwód. Bardzo kocha swojego synka i pomoże mu we wszystkim. Dziadkowie także rozpieszczają wnuka. Bernadetta nie czuje się jednak dobrze bez męża, a teraz dopiero zdała sobie sprawę, że doprowadziła do czegoś nieodwracalnego i nie wiedziała, jak to może naprawić. Filip nie odpowiadał na jej żadne wiadomości i telefony, a teściowa mówi, że jej syn podjął już ostateczną decyzję.



