To małżeństwo bardzo chciało mieć dzieci, ale niestety, życie przez większość czasu nie dawało im na to szansy. Po kilku latach postanowili więc skorzystać z usług surogatki.
Oboje bardzo się martwili tym, jak to wszystko się skończy – czy ciąża zostanie przez kobietę donoszona do końca, czy dziecko będzie zdrowe itp. Dlatego też nie mogli się doczekać, kiedy te 9 miesięcy minie i na świecie pojawi się ich maluch. Dopiero na jednym z USG okazało się, że na świat przyjdzie dwoje dzieci. Ten fakt zaniepokoił trochę przyszłych rodziców, ponieważ nie byli na coś takiego gotowi.
W dniu porodu wszystko szło od początku nie tak – najpierw para spóźniła się do szpitala, potem okazało się, że poród naturalny zagraża życiu dzieci, więc lekarze musieli wykonać cesarskie cięcie. Dzieci były słabe i wymagały pomocy medycznej oraz odpowiedniej opieki.
Kilka dni później tylko mężczyzna pojawił się w szpitalu. Nawet nie chciał oglądać dzieci, tylko do razu poszedł do lekarza. Potem już więcej się nie pojawił – para porzuciła dzieci. Nie wiadomo, co dokładnie ich do tego skłoniło – czy bali się, że nie poradzą sobie z bliźniakami? A może między nimi nagle się zepsuło, rozeszli się i dlatego tak się stało?
Surogatka nie miała innego wyjścia, jak zabrać dzieci do siebie. W końcu to jej dzieci, które całym sercem kocha.
Co sądzisz o zachowaniu małżonków?



