Od kilku miesięcy mama coraz częściej daje mi złoto. To bardzo zaskakujące, ponieważ jej pensja jest niewielka. Skąd nagle ma tyle pieniędzy?
Czułam, że coś jest nie tak, więc postanowiłam pogrzebać w osobistych rzeczach mojej mamy, kiedy była w pracy. Znalazłam w jej szafie małe pudełko, w którym znajdowała się różna biżuteria. Było tam nie tylko złoto, ale także inne ozdoby – srebrne i diamentowe.
– Co to jest? – pokazałam jej biżuterię, gdy wróciła do domu – Nie mogłaś przecież sama tyle kupić, zwykle nam brakowało pieniędzy, a tutaj taka kupa drogocenności. Skąd więc to masz?
– Nie mogę Ci powiedzieć – odpowiedziała mama, spuszczając oczy.
– Mów, chcę wiedzieć! – zażądałam.
– Córeczko, jestem chora, tak myślę. Wydaje mi się, że jestem kleptomanką. Ukradłam tę biżuterię przyjaciółkom i znajomym, nie mogę się opanować. Kradzież wręcz mnie podnieca – przyznała mama.
Wiedziałam, że coś jest nie tak! Moja mama jest poważnie chora. Zdecydowałyśmy, że pójdziemy do specjalisty, który zajmie się jej leczeniem.
Całą biżuterię zwróciłyśmy prawowitym właścicielom. Dzięki Bogu wykazali dużo zrozumienia.
