Odwołaj swoje plany, albo nie nazywaj się dobrą babcią

Odwołaj swoje plany, albo nie nazywaj się dobrą babcią

Jakiś czas temu moja przyjaciółka Eugenia poskarżyła mi się na swoją trudną sytuację rodzinną. Jej 28-letni syn Sergiusz, ożenił się ze swoją narzeczoną Magdą ponad 2 lata temu. Rodzina, z której pochodzi Magda jest patologiczna. W mieszkaniu, w którym obecnie mieszka Sergiusz z żoną i swoim rocznym dzieckiem, mieszkają też jej rodzice i starsza siostra. Cała ta trójka ma problemy z alkoholem.

Magda nie chce opuścić matki, brata oraz ojczyma i zamieszkać oddzielnie z własną rodziną. Mówi, że nie może ich zostawić, bo tylko dzięki niej oni się jakoś trzymają, a kiedy od nich się wyprowadzi, to już na pewno sięgną dna. Tak więc mieszkają wszyscy razem, gniotąc się na pięćdziesięciu metrach kwadratowych.

Magda na szczęście bardzo wyróżnia się na tle reszty swoich krewnych. Zdobyła wyższe wykształcenie na studiach, a potem dostała pracę w dużej i cenionej korporacji, gdzie nieźle zarabia. Rzadko się zdarza, żeby dziecko nie podążało śladami rodziców, a tutaj proszę, jednak miała własny rozum. Niestety, pojawiły się kłopoty – firma, w której pracuje synowa Eugenii postawiła jej coś w rodzaju ultimatum i ostrzeżono ją, że jeśli natychmiast nie wróci do pracy z urlopu macierzyńskiego, to zaczną szukać innej osoby na jej miejsce. Magda nie wie, co robić, bo wie, że nie może zostawić córki pod opieką bliskich.

Mama w końcu zdecydowała się wyrzucić tatę z domu

Sergiusz poprosił więc Eugenię, by opiekowała się ich córką, dopóki nie zdecydują, co dalej. Eugenia powiedziała, że owszem, zajmie się wnuczką, ale za miesiąc, kiedy wróci z sanatorium. Miała to zaplanowane od dwóch lat i właśnie miała wyjeżdżać. Sergiusz i Magda powiedzieli, że kobieta powinna zmienić swoje plany, a jeśli tego nie zrobi, to jest wyrodną babcią i niech się już nie zbliża do ich wnuczki.

Eugenia jest zdumiona taką bezczelnością młodych, przecież wiedział, jakie to dla niej ważne, szczególnie pod względem zdrowotnym. Młodzi nie chcą wynająć niani, bo boją się zostawić córkę pod opieką nieznajomej osoby. Szkoda tylko, że nie rozumieją sytuacji Eugenii.

Jak myślicie, czy babcia powinna się poświęcać dla swojej wnuczki, czy może ma prawo mieć swoje plany?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

13 + dwadzieścia =

Odwołaj swoje plany, albo nie nazywaj się dobrą babcią