Odrzuciłem kiedyś dziewczynę, która teraz wyglądała oszałamiająco

Gdy chodziłem do szkoły, byłem bardzo atrakcyjnym chłopakiem. Matka Natura obdarzyła mnie wspaniałą, męską urodą. Zostałem nawet wezwany przez profesora malarstwa jako model. Dziewczyn nie brakowało, już od czasów liceum miałem ich pełno. Kiedy poszedłem na studia, wybór był bogaty, a wiele dziewcząt miało nie tylko piękny wygląd, ale także inteligencję i determinację. Mogłem wybierać, jakie chciałem, wszystkie do mnie lgnęły, jak do miodu, a ja nie mogłem się zdecydować.

Iza była niską, lekko otyłą dziewczyną w okularach. Oczywiście odmówiłem jej, gdy powiedziała, że mnie lubi i chce zaprosić mnie na randkę. Zareagowała tak, jakbym złamał jej serce, i uciekła we łzach. Długi czas, starała się mnie unikać, pewnie wstydziła się, że pierwsza zaproponowała mi spotkanie.

Potem od czasu do czasu, spotykaliśmy się w gronie przyjaciół, ale ona udawała, że mnie nie zauważa, nigdy więcej do mnie nie podeszła.

Po ukończeniu studiów, zupełnie o niej zapomniałem. Miałem pracę, dziewczynę, którą kochałem, i wszystko, o czym mogłem marzyć. Ale jakże to wszystko było ulotne.

W wieku 35 lat rozwiodłem się z żoną, która pozwała mnie o połowę mojego majątku. Moja matka była w szpitalu, brat popadł w długi, a w pewnym momencie świat jakby obrócił się przeciwko mnie. Pracowałem jednocześnie w kilku miejscach, również w warsztacie samochodowym, tam właśnie zobaczyłem Izę.

Była tam z dwójką swoich dzieci i wyglądała absolutnie cudownie, a ja na kilka długich chwil straciłem mowę.

Na palcu serdecznym miała pierścionek z brylantem i w pośpiechu wyprowadzała dzieci z samochodu. Nie od razu mnie rozpoznała, ale nawet gdy to zrobiła, nie okazała tego. Powiedziała, że coś jest nie tak z samochodem i czy mógłbym jej coś doradzić, a ja skłamałem, że nie naprawiamy samochodów elektrycznych.

Wyjechała i nigdy więcej jej nie zobaczyłem, ale tysiąc razy żałowałem tego, jak niegrzecznie potraktowałem ją na uczelni. Oczywiście było możliwe, że tak bardzo rozkwitła u boku kochającego mężczyzny. Pomyślałem tylko, gdyby ta Iza mogła być moja.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 − dwa =

Odrzuciłem kiedyś dziewczynę, która teraz wyglądała oszałamiająco