Nigdy nie będę w stanie jej wybaczyć, bo przez jej nonsensy moje dzieci musiały głodować

Po tym wszystkim, co rodzina zrobiła dla Alicji, ona nie zaprosiła ich nawet na ślub

– Nie potrzebujemy niczego – to wierutne kłamstwo! Z Alicją prowadzimy zwyczajne życie, wychowujemy razem dwoje dzieci. Brat Alicji brat też ma dwoje dzieci. Z żoną mamy własne mieszkanie, na które zaciągnęliśmy kredyt hipoteczny, więc musimy trochę oszczędzać, aby ze wszystkim się spiąć – mówi Jan.

Alicję i Jana dzieli różnica wieku wynosząca dwa lata. W tej chwili ona ma 35 lat, a on 37 lat. Jej matka ma już 68 lat i dwupokojowe mieszkanie. Każde z jej dzieci także ma po jednym, własnym, dwupokojowym mieszkaniu.

W efekcie siostra i brat płacili rachunki swojej mamy, bo po jej śmierci mieli dostać po połowie mieszkania. Było to trudne, bo kredyt hipoteczny jest spory, a jeszcze trzeba było płacić te rachunki… W końcu jednak Janek się zbuntował, bo jego rodzice niczego od nich nie żądają, a jego teściowa wyłudza pieniądze od swoich dzieci.

– Matka Alicji odkąd przeszła na emeryturę narzeka, że ​​po zapłaceniu rachunków za media niewiele zostaje jej na życie. Musiała kupić lekarstwa, więc zaczęła prosić brata Alicji i ponownie samą Alicję o pomoc finansową – mówi Jan.

Kiedy kobieta zdecydowała się odwiedzić swoją kuzynkę, także zaczęła także błagać dzieci o pieniądze na bilet.

– Nie wiem, po co jechała tak daleko tym bardziej, że dawno nigdzie nie wyjeżdżała. Nagle jednak rozpoczęło się jej aktywne życie – Jan był zaskoczony.

W końcu Alicja zapłacił mamie za wyjazd, bo jej brat nie miał pieniędzy. Kiedy matka wróciła z podróży, mocno narzekała na swoje zdrowie. Syn i córka na zmianę odwiedzali matkę, wykonując wszystkie obowiązki domowe oraz przynosząc żywność i lekarstwa. Któregoś dnia Alicja zabrała ze sobą małą córkę, która zaczęła szperać w rzeczach babci i zaglądać do szafek.

– A tam było tyle nowości! I płaszcz z norek. Czy potraficie to sobie wyobrazić? Ona sama mówiła nam, że nie ma się w co ubrać, a jej szafy pękały od nowych i nieco starszych rzeczy. Po prostu otworzyłem aż usta ze zdziwienia, gdy się o tym dowiedziałem. Okazało się jednak, że były tam też dokumenty.

– Nie chcę jeść Twojej trawy! Daj mi porządny kawałek mięsa, albo po prostu od Ciebie odejdę!

Jak się okazało, matka Alicji ma jeszcze dwa mieszkania na północy Polski, które wynajmuje. Jedno z nich jest dwupokojowe, a drugie to kawalerka. Do kuzynki pojechała tylko po to, aby załatwić jakieś formalności. Dwa mieszkania na wybrzeżu – musi mieć z tego dobrą kasę! Dlaczego nie wspomniała nic o nieruchomościach? Ponieważ bała się, że jej dzieci zażądają od niej, by je sprzedała.

– Jestem na emeryturze, potrzebuję minimalnej pomocy od dzieci. Po mojej śmierci i tak wszystko będzie Wasze. Czy nie mogę żyć dla własnej przyjemności? – Alicja próbowała się usprawiedliwić.

Mąż Alicji codziennie robi je awantury, bo przez to, że muszą pomagać jej matce, on nie może kupić sobie nawet dodatkowych skarpetek i wciąż na wszystkim muszą oszczędzać, a jego teściowa żyje sobie jak pączek w maśle.

– Słuchaj, porozmawiajmy z nią i przekonajmy ją do sprzedaży jednego z mieszkań, niech zwróci nam pieniądze. Jestem zmęczony tą całą sytuacją. Przez nią głodowaliśmy, a ona żyła jak chciała. Jak mogła nam to zrobić? Nie wybaczę jej tego!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwadzieścia + 11 =

Nigdy nie będę w stanie jej wybaczyć, bo przez jej nonsensy moje dzieci musiały głodować