Nigdy Cię nie pokocham, jak własnej córki!

– Gdzie mam położyć kurtkę? – szepnęła synowa.

– Powieś na wieszaku! Ślepa jesteś? Nie widzisz wieszaka na kurtki? – krzyczała teściowa.

Syn próbował bronić swojej żony ale ona powiedziała:

– Marku mama ma rację, jestem z biednej i niewykształconej rodziny. Nie umiem się poprawnie zachować! Jak ja wychowam nasze dzieci?

Jakie dzieci? Teściowa była oburzona. Dlaczego z miliona dziewczyn jej syn wybrał tę głupią dziewuchę? Chciała się jej pozbyć, ale nie wiedziała jak.

– Mamo, gdzie jest makaron? – Natalia zapytała teściową.

– Jaką jestem dla ciebie matką? Dla ciebie jestem panią Jadwigą – burknęła starsza kobieta.

Wkrótce pojawiła się ciotka Natalii, która zajmowała się wychowaniem siostrzenicy. Przyniosła trochę smakołyków, porozmawiała od serca i zobaczyła, jak jej siostrzenica sobie radzi. Upewniła się, że wszystko jest w porządku i poszła do domu. Mąż uwielbiał Natalię. Nie tylko przestał wychodzić z kolegami do klubów, ale także na ulubione mecze. Teściowa była oburzona, że synowa robi z męża niewolnika.

Tymczasem Natalia wolności męża nie ograniczała. Wcześniej Marek chodził z kolegami do pubu, ale teraz jego żona nakrywa do stołu w domu. Podawała przekąski i ciepłe potrawy, a by mężczyźni czuli się dobrze w ich domu.

Wkrótce kobieta urodziła syna. A dwa lata później na świecie pojawiła sie córka…

Jadwigę zapytano później w pracy, jak jej się układa z synową. Kobieta była zła na siebie, że narzekała na synową. Natalia to w końcu dobra dziewczyna. Co z tego, że pochodzi ze wsi? Córka jej przyjaciółki jest po trzydziestce i wciąż czeka na księcia z bajki. Synowie niektórych jej koleżanek pili, rozwiedli się i są skłóceni z rodzicami, a jej Marek jest porządnym człowiekiem, mężem i ojcem, dzięki swojej żone.

Niedawno obchodzili 15 rocznicę ślubu, a wtedy teściowa, wiedząc, jaki piękny głos ma jej synowa, zapytała:

– Czy będziesz śpiewać, moja córko?

– Oczywiście, że tak! Mamo…

Jadwiga uśmiechnęła się. Czy mogła marzyć o czymś więcej?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwadzieścia + 11 =

Nigdy Cię nie pokocham, jak własnej córki!