Nie wiem, skąd u teściowej taka obojętność, tym bardziej, że kiedyś mieliśmy z nią dobry kontakt

Moja teściowa wygląda bardzo młodo, a w wieku 45 lat zaczęła przeżywać drugą młodość.

Maria bardzo kochała swojego wybranka i oboje bardzo chcieli się pobrać. Jan był jednak nieco starszy od Marii, dlatego musieili najpierw poczekać, aż ta ukończy szkołę. W końcu teściowa była już zamężna w wieku 19 lat i szybko urodziła Romana, który teraz jest moim mężem. Gdy Maria skończyła 20 lat, urodziła swojego drugiego syna, Mateusza.

Romek opowiadała mi, że ich życie rodzinne było przepełnione szczęściem. Po ukończeniu kursów dla księgowych Maria dostała pracę w małym sklepie odzieżowym. Poczuła jednak, że nie powinna się ograniczać i zaczęła zaocznie studiować na uniwersytecie. Obecnie pracuje w międzynarodowej korporacji jako główna księgowa.

Po 11 latach szczęśliwego małżeństwa Maria została wdową. Jej mąż zginął w wypadku samochodowym. Nie było jej łatwo samej z dwoma synami, ale starała się wychować ich na niezależnych i zdeterminowanych mężczyzn, którzy zawsze będą potrafili poradzić sobie w każdej sytuacji życiowej.

Aby synowie mogli dostać się bez problemu na wymarzone studia, Maria opłacała im korepetycje i inne dodatkowe, płatne zajęcia. Dzięki temu zarówno Romek, jak i Mateusz dostali się bez problemu na studia.

Jeszcze jako studenci zarówno Roman, jak i Mateusz, wzięli ślub. Prezenty na ślub były piękne. Maria pomogła nam finansowo, a do tego zafundowała nam niezapomnianą podróż poślubną.

I na tym się skończyło. Od tamtej pory żyje własnym życiem i daje o sobie znać tylko na chwilę telefonując do syna.

Mateusz studiuje jeszcze na uniwersytecie, ale nie otrzymuje już pomocy materialnej od matki, chociaż mieszkają razem.

Niedawno Maria została babcią. Na początku była zachwycona, pogratulowała nam i dała wszystko, czego potrzebuje nowonarodzone dziecko. Wydawałoby się, że wszystko będzie dobrze, jednak potem teściowa znowu zniknęła.

Z jakiegoś powodu absolutnie nie ma ochoty nam w czymkolwiek pomagać – ani finansowo, ani poprzez zajmowanie się wnuczką. Skąd u niej taka obojętność? Jesteśmy przecież częścią jej rodziny. Może teściowa chce założyć rodzinę i urodzić sobie kolejne dziecko?

Tak, prowadzi aktywny tryb życie, uprawia sport i dużo podróżuje. Ciągle bierze udział w jakiś maratonach, zawodach, a zimą jeździ na narty. Całe jej życie jest w ruchu. I nawet w jej życiu osobistym doszło do zmian – od niedawna ma ukochanego mężczyznę.

Dlaczego jednak oddziela nas od swojego życia? W końcu Romek jest nadal jej synem. Stara się jak może, aby jego rodzinie niczego nie brakowało, jednak samemu jest mu ciężko utrzymać naszą trójkę. Moi rodzice są już na emeryturze i pomagają nam tylko poprzez przywożenie warzyw i owoców ze swojej działki, bo sami nie mają pieniędzy.

Tylko w święta teściowa rozpieszcza nas prezentami, a przy dziecku pomóc może jedynie w przypadku choroby mojej lub jej syna. Kiedy jakieś trudności się kończą, Maria ponownie zanurza się w wir swojego życia osobistego i wybrzmiewa jej ulubione zdanie: „teraz poradzicie sobie już sami”.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × 4 =

Nie wiem, skąd u teściowej taka obojętność, tym bardziej, że kiedyś mieliśmy z nią dobry kontakt