Nie wiem jak powiedzieć synowej, że jej wygląd nie pasuje do życia na wsi. Póki co jesteśmy pośmiewiskiem wśród sąsiadów

Nie wiem jak powiedzieć synowej, że jej wygląd nie pasuje do życia na wsi. Póki co jesteśmy pośmiewiskiem wśród sąsiadów

Mieszkamy z żoną na wsi i bardzo nam się tutaj podoba. Wychowaliśmy również tutaj dwóch synów i córkę. Starszy syn i córka już dawno są po ślubach i mają swoje rodziny. Najmłodszy był Filip, który dopiero niedawno połączył się węzłem z Angeliką, swoją wybranką, za którą szczerze mówiąc niezbyt z żoną przepadaliśmy.

Filipa i Angeliki nie było stać na kupno swojego mieszkania czy domu, dlatego po ślubie zamieszkali u nas. Cóż, ta dziewczyna jest specyficzna, zupełnie inna, niż nasze córki. To taka damulka, dla której najważniejszy jest wygląd, modne fatałaszki i to, by zawsze mieć zrobiony makijaż. Właśnie, jeśli o makijaż chodzi, to uważam, że jest zbyt krzykliwy, chociaż nie tylko ja tak uważam, bo ostatnio sąsiadka zahaczyła o ten temat. Ostatnio Angelika powiększyła sobie usta i szczerze mówiąc, przypomina bardziej glonojada niż człowieka. Od kiedy się do nas wprowadzili, pół łazienki jest zawalone jej kosmetykami i jakimiś urządzeniami do robienia fryzur. Właśnie, łazienkę ta dziewucha okupuje rano i wieczorem na conajmniej godzinę, więc trzeba mieć ndo niej niezwykłą cierpliwość.

Moja córka przedstawiła nam swojego chłopaka, który już na samym początku zrobił coś, przez co chcemy, aby córka natychmiast go porzuciła

Boję się, że synowa zniszczy naszą reputację, którą od lat mieliśmy wypracowaną na wsi. Staramy się z żoną nie wtrącać do ich spraw. Nasz syn to mimo wszystko dobry chłopak, do tego bardzo pracowity, sam na wszystko chce zarobić. Oprócz pracy na etacie ma jeszcze dodatką praced, pomaga nam też na gospodarstwie. Tylko ta jego Angelika według nas w ogóle do nas nie pasuje.

Pewnego razu moja synowa postanowiła zrobić sobie pranie, potem powiesiła je w ogrodzie na sznurze. Szczerze mówiąc to, co tam zobaczyłem, zniesmaczyło mnie – koronkowa bielizna, skąpe sukienki, jakieś pończochy i stringi. Po co jej takie rzeczy? Wstyd mi się zrobiło tym bardziej, że sąsiedzi to widzieli i pewnie swoje sobie o synowej pomyśleli. Wciąż jednak milczałem, bo dawno obiecałem sobie, że nie będę się wtrącać w związki swoich dzieci, nawet w takiej sytuacji. Powiedziałem jednak co nieco na ten temat mojemu synowi, ale ten tylko powiedział, że są nowoczesnymi ludźmi i wiedzą, co robią, a w praniu nie ma nic wstydliwego.

Jednak w zeszłą sobotę, kiedy to wszyscy wybraliśmy się na imieniny do mojego brata, synowa dopiero pokazała, na co ją stać! Zaproszono mnie z żoną, wszystkie nasze dzieci z rodzinami no i oczywiście dzieci brata. Angelika ubrała się na tę okazję tak, że wszyscy jeszcze długo będą nas obgadywać! Widziałem, że nawet naszemu synowi było wstyd, ale milczał. Dziewczyna miała na sobie mocno przewświtującą sukienkę i na pewno widziała się w lustrze, tylko po prostu nie ma wstydu.

Nie wiem już jak mam podejść do mojej synowej. Jak mamy jej wytłumaczyć, że jej wygląd nie jest odpowiedni na takiej wsi jak nasza?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery + 3 =

Nie wiem jak powiedzieć synowej, że jej wygląd nie pasuje do życia na wsi. Póki co jesteśmy pośmiewiskiem wśród sąsiadów