Moja córka przedstawiła nam swojego chłopaka, który już na samym początku zrobił coś, przez co chcemy, aby córka natychmiast go porzuciła

Moja córka przedstawiła nam swojego chłopaka, który już na samym początku zrobił coś, przez co chcemy, aby córka natychmiast go porzuciła

Jakieś dwa miesiące temu córka powiedziała, że spotyka się z pewnym chłopakiem. Od razu uprzedziła, że nie jest on studentem, tylko prostym chłopakiem ze wsi, za co ona go naprawdę kocha. Powtarzała, że lubi jego prostotę oraz to, że Błażej – bo tak ma na imię – nie ma wielkich wymagań co do życia. Postanowiłam, że nie będę się wtrącać w jej wybory, a nawet ucieszyłam się, że znalazła sobie kogoś, kto jej odpowiada, bo niedawno zerwała z facetem, który wyżywał się na niej i w ogóle jej nie szanował.

Kiedy tylko córka powiedziała, że się z kimś spotyka powiedziałam, aby zaprosiła swojego wybranka do nas na obiad – bardzo chciałam go pozna. Córka się ucieszyła i mieli przyjść w sobotę. Przygotowałam pyszne dania z tej okazji i ogólnie bardzo przygotowałam się na to spotkanie, ponieważ chciałam, aby ten chłopak dobrze się u nas czuł.

– Z kim mnie zdradziłaś? Przyznaj się! Na pewno nie ze mną, bo lekarz powiedział mi, że nie mogę mieć dzieci! – mąż krzyczał i był coraz bardziej czerwony ze złości

Szczerze mówiąc, nie od razu polubiłam chłopaka swojej córki, ponieważ od razu pokazał się w całości – ze swoimi plusami, jak i minusami. Traktował nas dosyć bezceremonialnie i od razu zwracał się zarówno do mnie, jak i do męża po imieniu. Zauważyłam też, że nie potrafił odpowiednio zachować się przy stole. Ciągle kładł łokcie na stole, brał jedzenie widelcem i kapał sosem przez pół stołu mimo, że przecież mógł poprosić o to, by mu je podać i nałożyć sobie nad samym talerzem. Faktycznie, był prosty, a nawet trochę prostacki i przygłupi. Patrząc tak na niego naprawdę nie wiedziałam, co córka w nim widzi. Córka mówiła, że kocha go za tę szczerość oraz za to, że jest pracowity i zaradny, bo wszystko potrafi robić sam.

Po kolacji powiedziałam męźowi, że nie będę tego chłopaka tolerować w moim domu, a on mi przytaknął i zupełnie się ze mną zgodził. Za każdym razem, kiedy ten chłopak u nas był, do czegoś się przyczepiał – a to, że źle przyprawiłam mięso, albo wytknął mężowi, że jest leniem, skoro sam nie skrecił szafy tylko kogoś do tego wynajął. Naprawdę, tego nie dało się znieść. Szczyt bezczelności! Odcinamy się mu i nie traktujemy go przyjaźnie, ale on nic z tego sobie nie robi.

Nie wiem, jak mam zniechęcić moją córkę do związku z tym facetem, bo ona jest wpatrzona w niego jak w obrazek. W dodatku chce z nim wziąć ślubi planuje, że po nim zamieszkają z nami w domu. Nie ma mowy! Zrobię wszystko, aby do tego nie doszło.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 × pięć =

Moja córka przedstawiła nam swojego chłopaka, który już na samym początku zrobił coś, przez co chcemy, aby córka natychmiast go porzuciła