Moja córka przywiozła do mnie swoje wnuki na wieś, gdzie mieszkam. Starszy jest wnuk, Mikołaj, który teraz ma dziesięć lat, a młodsza jest moja wnuczka Kasia, która ma dopiero osiem lat. Kiedy przyjechali, to był akurat czas, gdy grzyby już zaczęły rosnąć, dlatego następnego ranka wybraliśmy się do lasu. Powiedziałam wnukom, że wieczorem zobaczymy, kto zbierze najwięcej grzybów – mieliśmy konkurować z moim sąsiadem Piotrem. Zawsze tak z nim robię, bo takie konkursy po prostu podkręcają emocje i dają więcej zabawy.
I tak spacerowaliśmy sobie w poszukiwaniu grzybów. Początkowo ich nie było, trochę byliśmy zmęczeni i usiedliśmy, żeby coś przekąsić. Kiedy poszliśmy dalej, zdałam sobie sprawę, że zapomniałam okularów i zostawiłam je pod drzewem, pod którym siedzieliśmy. Wróciliśmy tam, krążyliśmy w kółko w poszukiwaniu zguby, ale nigdzie jej nie było. Bez nich nic prawie nie widziałam, więc nie zebrałam za wiele grzybów, za to wnuki zebrały ich całkiem sporo, bo ich pięciolitrowe wiadra były pełne. Mikołaj zebrał nawet dodatkową reklamówkę grzybów. Ja zapełniłam ledwo pół wiadra.
Takie sytuacje pokazują mi, że wybrałam dobrze z mężem
Kiedy zaczęliśmy się zbliżać do domu, sąsiad, widząc nas, zapytał:
– Jak się masz, Stasiu? Moje dwa pełne wiadra są tam, na werandzie, a Ty co tam masz?
Mikołaj zdając sobie sprawę, że mam mniej grzybów, powiedział cicho:
– Babciu, szybko wsypiemy Ci nasze grzyby, wtedy będziesz miała więcej niż Pan Piotr!
Już wnuk miał wrzucać mi grzyby do wiadra, ale go powstrzymałam i odpowiedziałam mojemu „konkurentowi”:
– Nie poszło mi dobrze. Zgubiłam okulary, a bez nich wiesz, jak to jest…
Piotr nie był zadowolony ze swojego „zwycięstwa” i współczuł:
– Cóż, nie ma problemu, następnym razem wołaj, to Ci pomogę!
Już w domu tłumaczyłam wnukom, że niesprawiedliwe zwycięstwo nie sprawia radości, a wtedy prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw i będzie bardzo zawstydzająca.
Wnuk po wysłuchaniu mnie zgodził się:
– OK, zadzwońmy do mamy, żeby kupiła Ci nowe okulary, wtedy na pewno zbierzesz więcej niż Pan Piotr!



