Od ostatniego spotkania z nim minęło około 7 lat, a ja wciąż nie mogę zapomnieć tamtego wieczoru. Pokłóciłam się z nim bardzo i w przypływie negatywnych emocji zdjęłam pierścionek zaręczynowy, a potem w niego nim rzuciłam. Niestety, zrobiłam to tak niefortunnie, że trafiłam go nim w oko. Łzy leciały mu z oczu, a jedno z nich, które akurat trafiłam, było bardzo czerwone. Mimo tego wściekła wróciłam do siebie, nie zwracając na niego uwagi.
Następnego dnia zadzwoniłam do niego. Przemyślałam sobie swoje zachowanie i po prostu wstydziłam się tego idiotycznego czynu. Nie dodzwoniłam się do niego, bo jak się okazało – zablokował mnie. Uznałam, że skoro tak, to nie będę się narzucać i jakoś ułożę sobie życie bez niego.
Po pewnym czasie zaczęłam spotykać się z jego najlepszym przyjacielem. Nie wiem, dlaczego to zrobiłam – może chciałam wzbudzić zazdrość w swoim byłym, a może to była taka forma zemsty? Teraz sama już nie wiem, jaki był tego cel. Wiem natomiast jedno – bardzo źle się zachowałam, bo związek z jego przyjacielem nigdy nie powinien dojść do skutku. Nie kochałam go, nawet mi się nie podobał, a zrobiłam to znowu jedynie w przypływie negatywnych emocji. Wiedziałam od dawna, że jego przyjaciel się we mnie zakochuje, więc wykorzystałam to, a raczej jego, dla swoich prywatnych celów.
Niestety, zaszło to tak daleko, że poznał mnie ze swoją rodziną, powiedział też, że zbiera na nasze wspólne mieszkanie, a potem nawet mi się… oświadczył! Nawet nie sądziłam, że przez moją chęć odegrania się na byłym znajdę się w takim punkcie życia u boku z kimś, do kogo nic a nic nie czuję.
Stwierdziłam, że dobiegając 30-stki i nic lepszego mnie nie spotka, a na pewno nie facet, który będzie tak we mnie wpatrzony i zrobi wszystko, o co tylko go poproszę. Aktualnie więc jestem już 4 lata po ślubie, a ostatnio urodziłam nawet córeczkę.
Mąż nie jest złym facetem, ale ja ciągle pamiętam byłego, nie mogę o nim zapomnieć. Od czasu do czasu śledzę jego życie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Rozumiem, że robię głupotę, ale nie mogę się powstrzymać.tDlaczego minęło tyle czasu, a uczucia pozostały?

