Przeczytałam tutaj wiele historii i zdecydowałam, że w końcu chcę się podzielić swoją. Obecnie studiuję, mam dokładnie 21 lat. Z mamą mieszkałyśmy w wynajętym mieszkaniu, ale potem wszystko potoczyło się tak, że musiałyśmy zamieszkać z babcią. Niestety, życie tam okazało się piekłem, bo zarówno babcia jak i jej siostra nadużywały alkoholu, a poza tym żyły w brudzie i ogólnie okropnych warunkach. Mój starszy brat ze swoją żoną także mieszkali w tym domu, bo nie było ich stać na nic innego.
Pewnego dnia odwiedził nas wspólny przyjaciel, a dokładnie były kolega z klasy brata. Kiedy go tylko zobaczyłam, od razu mi się spodobał. Nie był jakiś bardzo przystojny, ale dla mnie to wcale nie było ważne, bo ceniłam w nim charakter. Poza tym to niezwykle inteligentny mężczyzna. Minęło trochę czasu, odkąd się poznaliśmy, kiedy zaczęliśmy burzliwy romans. Był moim pierwszym mężczyzną, traktowałam ten związek bardzo poważnie.
Pewnego dnia poszliśmy razem po moją mamę pod miejsce jej pracy. Niby wszystko było na początku dobrze, ale potem mama zapytała go, gdzie dokładnie mieszka. Damian odpowiedział, ale moja mama chciała bardzo szczegółowo znać jego miejsce zamieszkania, więc nie wystarczyła jej dzielnica. Chciała znać ulicę i numer domu. Kiedy w końcu się tego w dowiedziała, okazało się, że nasze matki znają się już od dzieciństwa, a co najważniejsze, od dawna się po prostu nienawidzą.
Mama zaczęła mi zabraniać spotykania się z Damianem, przez co zaczęłyśmy się kłócić. Jak się jednak okazało, jego matka także uznała, że na pewno jestem wywłoką i nie powinien się ze mną spotykać. Mimo wrogiego nastawienia naszych matek do tego związku, nie poddaliśmy się i postanowiliśmy być razem mimo przeciwności losu. Wciąż jesteśmy razem, teraz nawet mieszkamy u jego babci, a nasze matki wciąż ze sobą nie rozmawiają.
Zadziwia mnie jednak to, że dopiero teraz go poznałam, a przecież Damian z moim bratem znają się już od dzieciństwa. To chyba musi być przeznaczenie!



