Narzeczony namówił mnie do wzięcia kredytu, który potem wydał na swoją nową dziewczynę

Narzeczony namówił mnie do wzięcia kredytu, który potem wydał na swoją nową dziewczynę

Pół roku temu mój narzeczony Radek oświadczył mi się. Zdecydowaliśmy, że wyprawimy wspaniały ślub mimo, że nie mieliśmy za dużo pieniędzy. Od czego są jednak kredyty? Radek nie miał zdolności kredytowej, więc namówił mnie na to, abym wzięła kredyt na siebie. Zrobiłam to.

Wtedy po raz pierwszy w życiu wzięłam kredyt i to na dość dużą sumę, bo na 100 tysięcy złotych.

Kilka tygodni przed ślubem Radek nagle potrzebował sporej ilości pieniędzy. Tłumaczył to tym, że ma jakieś problemy ze swoim biznesem (prowadził działalność gospodarczą) i musi po prostu szybko rozwiązać ten problem. Zapewniał mnie, że to sprawa życia i śmierci. W rezultacie ponownie wziąłem na siebie drugą pożyczkę, tym razem chwilówkę.
Jakiś czas później okazało się, na co tak naprawdę były potrzebne mu te pieniądze. Przyłapałam go na mieście z dziewczyną, którą obściskiwał i całował.

Byłam w szoku. W trakcie awantury, którą mu od razu wtedy urządziłam okazało, że pieniądze, które ode mnie dostał z kredytu, wydawał na nią i na prezenty dla niej.

Byłam wściekła. Skończyło się to oczywiście naszym rozstaniem. Szkoda tylko, że zostałam z dwoma kredytami, które sama teraz muszę spłacać.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

trzynaście − cztery =

Narzeczony namówił mnie do wzięcia kredytu, który potem wydał na swoją nową dziewczynę