Naprawdę, skąd się biorą dzisiejsi faceci? Odpowiedź jest prosta

Naprawdę, skąd się biorą dzisiejsi faceci Odpowiedź jest prosta

Razem z koleżanką pracujemy w tym samym biurze, a że mieszkamy blisko siebie, to dojeżdżamy do miejsca zatrudnienia razem. Wsiadamy na ostatniej stacji metra, więc zazwyczaj zawsze są wolne miejsca, ale czasem zdarzają się problemy.

Takie drobne problemy pojawiły się wczoraj, kiedy weszłyśmy do środka i zdałyśmy sobie sprawę, że zostały tylko dwa miejsca, ponieważ całą resztę pospiesznie zajęli bardziej energiczni obywatele. A ten „mały problem” miał około dwudziestu lat. Z koleżanką siedziałyśmy na wąskim, w zasadzie dwuosobowym siedzeniu w metrze, a ten młody facet próbował się wcisnąć i usiąść obok mojej koleżanki. Dla mnie to bezczelne zachowanie, ale takich jak on w komunikacji miejskiej można spotkać dużo.

Rodzice wyjechali za granicę, a mi zostawili pod opiekę 17-letnią siostrę, która mnie nie słucha. Mimo tego rodzice obwiniają o wszystko mnie

W końcu koleżanka przegrała walkę z tym młodziakiem, który tak bardzo się wpychał, że wręcz usiadła na mnie. Wstała zdenerwowana i zwróciła się do niego:

– Nie widzisz, że kobieta siedzi, a mimo tego wciąż się wpychasz? Skąd tacy brezczelni młodzi faceci jak Ty w ogóle się biorą?!

Potem wzięła telefon i zaczęła dzwonić do dopiero co budzącego się syna, który był w tym samym wieku, co ten, na którego właśnie wykrzyczała:

– Lesiu, już nie śpisz? Co? Boli Cię głowa? W takim razie nie idź na wykład, lepiej odpocznij się w domu. Zrobiłam Ci kotlety z tym sosem, co lubisz, także odgrzej sobie. Zadzwonię w porze obiadowej, buziaki!

Wtedy pomyślałam: „Naprawdę nie wie  skąd biorą się dzisiejsi faceci?”.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwadzieścia + dwa =

Naprawdę, skąd się biorą dzisiejsi faceci? Odpowiedź jest prosta