Rodzice wyjechali za granicę, a mi zostawili pod opiekę 17-letnią siostrę, która mnie nie słucha. Mimo tego rodzice obwiniają o wszystko mnie

Rodzice wyjechali za granicę, a mi zostawili pod opiekę 17-letnią siostrę, która mnie nie słucha. Mimo tego rodzice obwiniają o wszystko mnie

Mam 25 lat, a moja siostra Ilona ma lat 17. Od trzech lat, czyli odkąd nasi rodzice wyjechali za granicę do pracy, mieszkam z siostrą sama. Ilona obiecała matce, że będzie mi posłuszna, a ja, jako osoba dorosła i odpowiedzialna powiedziałam rodzicom, że będę się siostrą opiekować najlepiej jak tylko będę potrafić. Nie widziałam w tym nic złego ani trudnego dla siebie, bo mimo różnicy wieku zawsze się dogadywałyśmy.

Problem w tym, że moja siostra jest osobą bardzo towarzyską i ma wielu przyjaciół. Ja też mam przyjaciół i znajomych, ale kontaktuję się z nimi rzadziej, nie muszę widywać się z nimi tak często jak Ilona ze swoimi. Właśnie, jeśli chodzi o to, siostra ciągle zaprasza swoich znajomych do naszego domu. Siedzą do późna, słuchają głośno muzyki, no i praktycznie zawsze ktoś zostaje na noc, żeby nie musieć wracać po nocy do domu. Przez to nie wysypiam się i jestem bardzo zmęczona w pracy, a jestem pielęgniarką i nie mogę sobie pozwolić na robienie pomyłek, bo przez jeden mój błąd ktoś może stracić nawet życie! Mówię o tym Ilonie, że potrzebuję trochę spokoju i możliwości wyspania się, ale niestety, ona tego nie rozumie. Kiedy rodzice byli jeszcze w domu, jej przyjaciołom nawet nie przyszło do głowy, żeby zostawać u nas na noc, a teraz „hulaj dusza, piekła nie ma!”.

Przyjaciółka ma obsesję na punkcie swojego dziecka, co odbija się na jej rodzinie

Próbowałam wytłumaczyć siostrze, że tak dalej nie może być i że nie mam zamiaru tego wszystkiego tolerować. Wtedy ona zaczęła płakać i oskarżać mnie o to, że przeze mnie straci wszystkich przyjaciół. Nie rozumie, że nie można stracić prawdziwych przyjaciół tylko dlatego, że nie będą mogli u nas nocować, bo jeśli są – jak ich nazywa – prawdziwymi – to zrozumieją to. Zresztą powinni też wiedzieć, że to mało przyzwoite przesiadywać do kogoś do tak późnych godzin. Na koniec wykrzyczała mi jeszcze, że nie jestem jej matką i wychowywać to sobie mogę swoje dzieci, jak je będę miała, a nie ją.

Bezradna zadzwoniłam do rodziców, żeby z nią porozmawiali, a mama natychmiast powiedziała: „Wiedziałam, że sobie nie poradzisz”. Okazało się, że to jednak ja jestem wszystkiemu winna i są mną rozczarowani, bo przecież Ilona to nie małe dziecko, więc rodzice nie rozumieją, jak ja mogę sobie z nią nie poradzić. Wszystko sama robię – zakupy, gotuję, sprzątam i mam jeszcze na głowie siostrę, która zachowuje się jak rozkapryszona dziewczynka. Nigdy nie myślałam, że tak trudno będzie mieszkać z własną siostrą, która też jest już prawie dorosła.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

17 + 18 =

Rodzice wyjechali za granicę, a mi zostawili pod opiekę 17-letnią siostrę, która mnie nie słucha. Mimo tego rodzice obwiniają o wszystko mnie