Nadia, wciąż szukała miłości. Czy słusznie?

Nadia rozumiała, że jeśli rozwiedzie się z mężem, zostanie bez dachu nad głową. Nie mogła jednak dłużej znieść upokorzenia i alkoholizmu małżonka. Ostatecznie postanowiła wyprowadzić się od męża, zabierając ze sobą tylko to co niezbędne. Nie miała wielu swoich prywatnych rzeczy. Kobieta wraz z dzieckiem zmieściła sie w dwóch walizkach. Było jej ciężko, ale wiedział, że jeśli teraz nie podejmie decyzji, jej córka będzie cierpieć.

Nadia na początku zatrzymała się w domu siostry, a potem wynajęła pokój. Nie miała pieniędzy na czynsz, ale musiała jakoś przeżyć. Zapisała córkę do przedszkola, znalazła pracę i powoli wracała do normalnego życia. Miała też szczęście do gospodyni, która była bardzo miłą i wyrozumiałą kobietą. Zarówno Nadii i jej córce podobało się nowe życie. Mama i córka wszystko robiły razem i cieszylły się spokojem, którego nie miały od dawna. Łączyła je bardzo mocna relacja. Kobieta była przekonana, że rozwód był najlepszy dla niej i dla jej córki.

Wtedy w ich życiu pojawił się Aleksander. Mężczyzna okazywał wiele ciepła małej dziewczynce i jej mamie. Nadia uznała, że to jej szansa na szczęście i stworzenie szczęśliwej i pełnej rodziny. Aleksander świetnie dogadywał sie z córeczką Nadii, Gabrysią, więc była pewna, że będą żyć w spokoju i harmonii, dlatego kobieta pozwoliła mu zamieszkać z nimi. Niestety to był początek końca, tej szczęśliwej historii.

Niebawem doszło do poważnej kłótni. Awantura była na tak dużą skalę, że kochankowie się rozstali. Całym problemem okazał się brak cierpliwości mężczyzny do dziecka, na które postanowił podnieść rękę, a Nadia absolutnie tego nie akceptowała. Stanęła w obronie swojego dziecka i rozpętała piekło. Aleksander wypominał jej, że powinna byc mu wdzięczna, że chciał przygarnąć ja i jej bękarta. W tym momencie czara goryczy się przelała…

Po usłyszeniu tego Nadia miała ochotę go rozszarpać. Dała mu jasno do zrozumienia, że to on, nie był ich wart, a nie one jego! Był sam, a one miały siebie! Mężczyzna próbował później przeprosić i odzyskać kobietę, którą kochał, ale nie było już odwrotu. Nadia nie pozwoliła, aby ktokolwiek traktował w ten sposób jej córkę, ponieważ była ona najważniejszą osobą w jej życiu! Uznała, że gdzieś w świecie, jest mężczyzna jej pisany, który pokocha całym sercem ja i jej córeczkę, wystarczy tylko poczekać!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

19 − jedenaście =

Nadia, wciąż szukała miłości. Czy słusznie?