Myślałam, że mój syn po wypadku straci szansę na normalną przyszłość, ale on mnie zaskoczył

Myślałam, że mój syn po wypadku straci szansę na normalną przyszłość, ale on mnie zaskoczył

Syn od piątego roku życia nie chodzi. Niestety po wypadku samochodowym, w którym brał udział, nigdy nie udało się przywrócić im sprawności.

Dla mnie bardzo bolesne było patrzenie na to, jak moje dziecko jest przykłute do łóżka, albo do wózka. Od samego początku było też bardzo ciężko funkcjonować, bo mieszkamy cały czas na czwartym piętrze starej kamienicy, w której nie ma windy i nie wiadomo, czy kiedykolwiek w ogóle będzie. Każde wyjście na zewnątrz było i ciągle jest wielkim wyzwaniem. Kiedy syn jeszcze był mniejszy, to sama sobie dawałam radę z synem i ze zniesieniem wózka, teraz samej jest mi naprawdę ciężko. Dobrze, że mam dobrego sąsiada, który w weekendy pomaga mi, dzięki czemu jest mi o tyle lżej.

Syn ma już obecnie 16 lat i nie mogę sama z nim sobie poradzić. Jestem starsza, mam mniej sił i nieważne, czy wychodzę z synem do szpitala, czy idę na spacer do parku – bardzo się męczę.

Często płakałam właśnie z powodu braku sił, perspektyw, pieniędzy i życia osobistego. Potem przestałam bo okazało się, że syn sobie poradzi i niebawem będzie sam się utrzymywał, więc nie martwię się tak bardzo o jego przyszłość jak wcześniej. Jest niezwykle mądry, potrafi programować i już teraz zarabia więcej niż ja. Kiedy kupowałam mu laptopa myślałam, że będzie sobie na nim po prostu grał, a on sam zdobył umiejętność, która jest bardzo opłacalna.

Syn bardzo cieszył się, kiedy napisał swój pierwszy program, a ja cieszyłam się razem z nim. Cały swój wolny czas spędzał (i nadal spędza) na programowaniu.

Już w wieku 15 lat zaczął pracować jako freelancer. Teraz zarabia jakieś 5 tysięcy miesięcznie, czyli znacznie więcej, niż ja kiedykolwiek.

Myślę, że niebawem będziemy mogli się przeprowadzić do małego, wolnostojącego domu albo chociaż do mieszkania znajdującego się na parterze co sprawi, że syn będzie bardziej samodzielny.

Syn oprócz programowania spędza po 30 minut dziennie ćwicząc fizycznie. Cały czas nie tracii energi i wiary w przyszłość. Dużo czyta, pracuje i radzi sobie ze wszystkim.

Jak widać, osoby niepełnosprawne mogą jednak wszystko i to, w jakim są stanie nie przekreśla ich planów na przyszłość. Nigdy się nie poddawajcie, nie rozpaczajcie, nie traćcie serca! Uda ci się. Nigdy nie jest za późno, aby zacząć robić nowe rzeczy.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedemnaście + osiemnaście =

Myślałam, że mój syn po wypadku straci szansę na normalną przyszłość, ale on mnie zaskoczył