Tego wieczoru Patryk wrócił do domu wcześniej niż zwykle i był zaskoczony, gdy zobaczył, że jego żona Monika pośpiesznie pakuje siebie i dzieci, przygotowując się do wyjazdu. Kilka walizek stało już na korytarzu i widać było, że to nie wyjazd na chwilę, a raczej na zawsze. Patryk nie wiedział, co się dzieje, naprawdę był zaskoczony decyzją żony.
Od samego początku ich związek wydawał się bajką. Monika była zachwycona tym, że taki przystojniak jak Patryk, który w dodatku był inteligentnym i odnoszącym sukcesy w zawodzie specjalistą, w ogóle na nią spojrzał. Niestety, taka harmonia w ich związku nie trwała długo, ponieważ Patryk uwikłał się w romans, o czym Monika szybko się dowiedziała.
Mimo tego starali się odbudować swój związek, przede wszystkim ze względu na swoje dziecko, które dopiero co im się urodziło. Niestety, z biegiem czasu i po narodzinach drugiego dziecka Patryk coraz częściej wyjeżdżał w podróże służbowe, a rosnący dystans między obojgiem małżonków sprawił, że Monika stała się bardziej podejrzliwa. W dodatku w ostatnim czasie zdarzyło się mu „przejęzyczyć” i zwrócił się do niej „Marysia”. Monika postanowiła więc dokonać odważnych zmian w swoim życiu.
Wyprowadziła się od męża i ledwo wiązała koniec z końcem. Zaczęła pracować do późna jako kasjerka w supermarkecie, aby zapewnić dzieciom godny byt.
Pewnego dnia stały klient sklepu, Maks, zaskoczył ją, wręczając jej bukiet róż, chcąc wywołać uśmiech na jej twarzy.
Pomimo początkowych wahań związanych z przeszłością, które przyniosły jej uprzedzenie do mężczyzn, wytrwałe starania Maksa przekonały Monikę. Było jasne, że nie tylko ją kochał, ale także akceptował jej dzieci i traktował jak własne. Ich miłość rozkwitła i ich relacja skończyła się małżeństwem, a Monika wkrótce urodziła dwoje kolejnych dzieci. Zbudowali razem szczęśliwą rodzinę.
