Moja żona spała obok mnie Nagle pojawiło się powiadomienie na Facebooku jakaś kobieta poprosiła mnie o dodanie do znajomych.
Przyjąłem zaproszenie i napisałem do niej: Czy my się znamy?
Odpisała: Słyszałam, że się ożeniłeś, ale ja wciąż cię kocham.
Była to dawna znajoma, którą kiedyś darzyłem sympatią. Na zdjęciu wyglądała wyjątkowo pięknie.
Zamknąłem okno czatu i spojrzałem na moją żonę, która spała spokojnie po długim, ciężkim dniu pracy.
Patrząc na nią, pomyślałem, jak bardzo musiała mi zaufać, by zasnąć u mego boku, w nowym domu, daleko od rodzinnego Krakowa, gdzie przez całe życie miała przy sobie rodziców i rodzeństwo. Gdy była smutna lub przygnębiona, matka tuliła ją do serca, siostra żartowała, by wywołać uśmiech, ojciec wracał do domu i obdarowywał ją drobiazgami. Teraz, choć zostawiła za sobą dom i bliskich, często polega tylko na mnie.
Te myśli przeszły mi przez głowę. Sięgnąłem po telefon i wybrałem Zablokuj.
Odwróciłem się do żony i usnąłem przy niej.
Jestem mężczyzną, nie dzieckiem. Przysięgałem jej wierność i, na święte imię, będę jej wierny. Będę walczył o to, by nigdy nie zdradzić kobiety, z którą związałem się na zawsze, by nie złamać rodziny, którą zbudowaliśmy razem.
