Matylda i Krystian są małżeństwem dopiero od roku, ale już przygotowują się do kolejnego etapu w ich życiu, ponieważ spodziewają się dziecka.
Przyszli, szczęśliwi rodzice już zaczęli wybierać imię dla swojego synka. Matylda wpadła na pomysł, aby nazwać dziecko imieniem Kornel.
Jasne, to ładne imię i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że tak miał na imię poprzedni mąż Natalii! Mężczyzna zmarł 6 lat temu na raka.
Krystian nie znał imienia byłego męża i słyszał tylko o tym, jak ostatnie dni mężczyzny były przepełnione cierpieniem. Jednak spodobało mu się to imię i zgodził się. Wszystko było w porządku, dopóki nie przyjechała w odwiedziny siostra Matyldy.
– To co, już zdecydowaliście, jakie imię dacie małemu? – zapytała Sylwia.
– Tak! – Kornel odpowiedział radośnie.
– I jakie to imię?
– Nazwiemy go Kornel.
– Kornel? Poważnie? Krystian, nie przeszkadza Ci, że Twój syn będzie nosił imię po byłym mężu Matyldy?
Mężczyzna poczuł się nieswojo. Nie spodziewał się takiego podstępu ze strony swojej żony. Po wyjściu gościa postanowił poważnie porozmawiać z Matyldą:
– Matylda, rozumiem, że możesz nadal coś do niego czuć, ale moim zdaniem to już przegięcie. Owszem, Kornel to piękne imię, ale nie chcę, żebyś nadawała naszemu synowi imię po zmarłym mężu.
Matylda nie chciała zmieniać wybranego imienia i uparcie stała przy swoim. Przez to doszło nawet do tego, że Krystian zagroził jej rozwodem. Nie chciał widzieć w swoim synu odbicia byłego męża Matyldy.
Teściowa próbowała wywrzeć presję na zięciu, ale to nie dało żadnego rezultatu. Nawet Sylwia, czując się winna, próbowała jakoś naprawić sytuację, ale wszystko to poszło na marne.
Na szczęście Matylda zmieniła zdanie i zdecydowała, że imię nie jest warte tego, by stracić rodzinę. Pragnie, aby jej syn dorastał w pełnej rodzinie, więc ustąpiła mężowi. Póki co nie wymyślili jeszcze innego imienia dla syna.
Zapewne Matylda jest emocjonalnie związana ze swoim byłym mężem, ponieważ bardzo go kochała. Specjalnie chciała nazwać swojego syna na jego cześć i myślała, że nie ma w tym nic złego. Krystian jednak czuł się z tym źle.
Co by się stało, gdyby Matylda wciąż uparcie trwała przy swoim? Czy warto się rozwieść tylko ze względu na imię?
