Moja teściowa jest przekonana, że skoro używamy kart kredytowych, to żyjemy na bardzo niskim poziomie i zarabiamy bardzo mało

Moja teściowa jest przekonana, że skoro używamy kart kredytowych, to żyjemy na bardzo niskim poziomie i zarabiamy bardzo mało

Mam na imię Grzesiek. Jestem żonaty od kilku lat, a moja żona jest po prostu wspaniałą kobietą. Naprawdę mamy cudowne życie, ale moja teściowa uważa inaczej i nie może zrozumieć, że wbrew temu, co jej się wydaje, żyjemy na bardzo dobrym poziomie. A wszystko przez karty kredytowe.

Teściowa uważa, że karty kredytowe to największe zło i ciągle powtarza, że zaraz komornik się nami zainteresuje. Powtarza, że mamy natychmiast zacząć żyć oszczędniej i tylko przy wykorzystaniu własnych pieniędzy a nie tych, które mamy na karcie kredytowej. Wkurza się, że ich używamy, ale kompletnie nie rozumie, ze nie jesteśmy głupimi dzieciakami, tylko odpowiedzialnymi osobami. Już męczy mnie tłumaczenie jej tego, że spłacamy tylko tyle, ile wykorzystamy albo jakieś niewielkie odsetki, ale teściowa mi nie wierzy i uważa, że na pewno mamy już ogromne długi. Ona wciąż i tak marudzi oraz powtarza, że to wszystko źle się dla nas skończy.

– Zobaczysz, komornik przyjdzie i zabierze Wam wszystko!

– Żaden komornik nie przyjdzie, umiem myśleć i wiem, co robię!

Teściowa uważa, że jestem złą matką, bo mój 14-letni syn sam musi odgrzewać sobie obiady

Ciągle kłócimy się o to z teściową. Doszło już nawet do tego, że tesciowa zaczęła przynosić nam pieniądze. Ostatnio była nawet taka sytuacja, że podczas mojej nieobecności w domu teściowa przyszła do żony i wręczyła jej kilkaset złotych. Początkowo myślałem, że może zapomnieliśmy o jakimś święcie, może któreś z nas miało tego dnia imieniny, i skąd taki gest teściowej, ale nie. Teściowa powiedziała, że musi zacząć nam pomagać, bo skoro korzystamy z kart kredytowych to znaczy, że źle się nam powodzi i ledwo wiążemy koniec z końcem. Żona próbowała jej wytłumaczyć, że naprawdę się nam powodzi i chciała oddać jej te pieniądze, ale teściowa kategorycznie odmówiła przyjecia ich z powrotem i kazała je zabrać żonie.

Nie wiem, co mam zrobić z teściową, aby przestała z nas robić jakiś żebraków. Czy naprawdę to starsze pokolenie musi być takie uparte?

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

piętnaście + dziewiętnaście =

Moja teściowa jest przekonana, że skoro używamy kart kredytowych, to żyjemy na bardzo niskim poziomie i zarabiamy bardzo mało