Moja siostra trafiła do szpitala. Jej mąż postanowił wziąć wolne, aby zająć się dziećmi i domem. Niestety, nie poradził sobie

Moja siostra Agata trafiła do szpitala. Ostatnio bardzo cierpiała z powodu bólu w boku. Zaczęło się po wycieczce nad morze. Przez długi czas nie robiła z tego wielkiej sprawy. Umówiła się na spotkanie z lekarzem, ale w ostatniej chwili odwołała wizytę. Jednego dnia dziecko było chore, następnego nie dała radę. W końcu doszło do tego, że natychmiast zabrała ją karetką na operację. Lekarz dodał, że ledwo zdążyli.

Siostra jest mężatką, mają dwoje dzieci w wieku przedszkolnym, ale nie prowadzi ich na zajęcia. Sama zajmuje się nimi w domu, czytają, rysują, śpiewają, rzeźbią. Dzieci są dość rozwinięte, zadbane, wychowane. Można śmiało powiedzieć, że siostra radzi sobie z obowiązkami macierzyńskimi.

Ich dom jest też zawsze czysty i zadbany. Agata sama wszystko robi, nie planuje iść do pracy. Jej mąż zarabia tyle, że mogą żyć normalnie i niczego sobie nie odmawiają.

Gdy moja siostra trafiła do szpitala, jej mąż natychmiast wziął urlop. Przebywał z dziećmi całe trzy tygodnie. Postanowiłam iść siostry, żeby jej coś pomóc. Lekarz wypisał ją i kazał leżeć przez co najmniej tydzień, a następnie poddać się leczeniu ambulatoryjnemu. Dzień po wypisie, wybrałam się do niej, wzięłam jej ulubione smakołyki. Drzwi były otwarte, nie słyszała jak weszłam. Patrzę, a moja siostra myje lodówkę.

– Odbiło Ci? Lekarz nie pozwolił wstawać Ci z łóżka. Czy chcesz wrócić do szpitala?

– Och, musiałam wstać, w domu jest straszny bałagan. Jak wczoraj wróciłam ze szpitala, nie poznałam mojego mieszkania. Od progu uderzył mnie smród śmieci, chyba tydzień były nie wynoszone. W lodówce wszystko zepsute, a łazienka aż się klei z brudu.

Mąż Agaty, siedział przy komputerze przez trzy tygodnie. Dzieciom puszczał kreskówki, karmił je ciastkami, owocami i batonami. Dla siebie zamawiał pizzę, albo kupił coś gotowego w sklepie. Zupełnie sobie nie radził z obowiązkami domowymi.

– Czego się spodziewałaś, to mężczyzna. Co z tego, że mieszkanie nie jest posprzątane, to w tej chwili nie jest najważniejsze. Zaraz to ogarnę – powiedziałam do siostry.

Tak naprawdę nie mogłam uwierzyć, że jej mąż niczym się nie przejmował. Nie dało się wejść do mieszkania bez zatykania nosa. Tłumaczył się, że miał tyle obowiązku przy dzieciach, a to nie jest takie łatwe

Każdy mężczyzna powinien czasem objąć wszystkie obowiązki swojej żony, żeby docenił jej pracę w domu.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 − jeden =

Moja siostra trafiła do szpitala. Jej mąż postanowił wziąć wolne, aby zająć się dziećmi i domem. Niestety, nie poradził sobie