Moja starsza siostra spotkała w swoim życiu cudownego mężczyznę, który był spokojny, pracowity i bardzo kochający. Nie widział świata poza Anetą.
Wzięli szybko ślub, a niebawem na świat przyszły ich dwie córeczki, bliźniaczki.
Pewnego dnia Aneta przyszła do matki i zaczęła narzekać na męża. Mówił,a że jest niezaradny, bo go zwolnili, a jakby coś kręcił na boku, to teraz nie musieliby się martwić o przyszłość, ale nie, on wolał być bierny. To były lata 90-te, czas zmian ustrojowych i naprawdę, każdemu było wtedy ciężko. Oczywiście byli też tacy, którzy „kombinowali”, jednak zwykle były to nielegalne biznesy, więc nie warto było narażać się na niebezpieczeństwo czy karę więzienia. Mama tłumaczyła to siostrze i zaczęła ją uspokajać, że Grzesiek niebawem znajdzie nową pracę i nie zawiedzie rodziny, ale siostra mimo wszystko nie była i tak jakoś przekonana.
Zaledwie miesiąc później Grzesiek przyszedł do nas z wizytą i pokazazał jakiś liścik napisany przez siostrę. Wyjaśniła w nim, że jest już zmęczona życiem w nędzy i odchodzi, by odszukać swoje szczęście gdzie indziej. Jak się okazało, od jakiegoś czasu miała romans z bogatym biznesmen, który zabrał ją do innego kraju.
Czas leczy rany i Grzegorz jakoś doszedł do siebie. W dodatku był cudownym ojcem, który troszczył się o córeczki. Mimo tego, że doszedł do siebie po tym, co zrobiła mu moja siostra, nie chciał już angażować się w żaden związek. Powtarzał, że woli każdą wolną minutę poświęcić córkom, zamiast jakiejś kobiecie, która być może potem go opuści. Żyli w spokoju, dopóki Aneta nie przypomniała sobie, że ma rodzinę.
Wróciła i zachowywała się jakby nic się nie stało. Córki nawet nie wpuściły jej do mieszkania i wprost jej powiedziały, że nie mają już matki. Rodzice także nie chcieli widzieć siostry, ale pozwolili jej przenocować.
Mimo wszystko trochę żal mi było Anety. Z drugiej strony wiem, że teraz płaci za swoje błędy.
Powiedziałam jej więc prosto w oczy:
– Rodzice pozwolili Ci tu zostać na jeden dzień, ale jutro wyjedź. Zapomniałaś o wszystkich, porzuciłaś dla swojego bogatego faceta. Nie było Cię, gdy dzieci były chore, gdy ojciec był w szpitalu, gdy mama miała udar. Czego teraz chcesz?
Aneta kolejnego dnia wyjechała. Od 15 lat nawet nie daje znaku życia. My też o nie pamiętamy o niej, tak jak ona o nas.
