Nadszedł wyczekiwany piątek. Z przyjaciółką miałam na ten dzień już plany. Zaprosiła mnie do siebie na winko, jakieś przekąski i oczywiście plotki. Czasami robiłyśmy sobie takie damskie wieczory, które dla obu z nas były odstresowujące i po prostu nam potrzebne. Mój mąż nie był przeciwny tym naszym spotkaniom. Powiedział, że nawet mnie podwiezie. O 20 byłam już na miejscu.
– Kupiłam nasze ulubione wino i wybrałam film – powiedziała przyjaciółka, gdy tylko weszłam do mieszkania.
– Świetnie! – odpowiedziałam ucieszona.
Kiedy wypiłyśmy już wino, przyjaciółka wyciągnęła z barku likier. Był bardzo mocny, a moja przyjaciółka ma nieco słabszą głowę niż ja, więc się upiła. Pijana zaczęła dużo mówić. Nagle powiedziała, że musi wyjawić mi pewien sekret, który skrywa już od dawna.
– Jaki to sekret? – zapytałam z ciekawością. – Jestem kochanką Twojego męża – przyznała.
– Ada, jeśli to żart, to naprawdę słaby – powiedziałam zmieszana.
Ada niestety nie żartowała. Pokazała mi zdjęcia, na których jest w ramionach mojego małżonka. Nie mogłam na nią patrzeć, powiedziałam jej więc wszystko, co o niej myślę i wyszłam.
Kiedy wróciłam do domu mój mąż, zamiast zachować się z honorem, zaczął się awanturować i o wszystko obwiniać Adę, że po pijaku wygaduje głupoty, bo pewnie zazdrości nam naszego szczęścia, a ja jestem głupia, skoro jej uwierzyłam.
Rano Ada nic nie pamiętała, wtedy mój mąż powiedział jej, co zrobiła. Próbowała się ze mną skontaktować, ale ja już nie chcę jej znać. Niech uwije sobie gniazdko z moim mężem, oboje są zdrajcami!

