Moja mama wszędzie używa papieru toaletowego. To jakiś horror. Kupuje szare rolki w ogromnych ilościach, składuje w toalecie, a potem wyciąga stamtąd nawet do użytku w kuchni. Od dawna nie kupuje papierowych ręczników ani serwetek. Na stole zamiast serwetek może spokojnie położyć kawałek szarego papieru. Mówi, że nie ma różnicy do wycierania ust, a papier toaletowy jest tańszy. Wyciera nawet naczynia papierem toaletowym. Mój mąż nie może normalnie jeść u mojej mamy, gdy tylko wyobrazi sobie, jak wycierane są naczynia.
Co więcej, matka składa zapasy papieru w toalecie, a nie w kuchni. Nie mogę zrozumieć, od kiedy stała się tak oszczędna. Nawet picie herbaty u matki staje się bardzo nieprzyjemne, czasami zaczynam wymiotować. Mój mąż i ja próbowaliśmy mamę przekonać do zmiany nawyku.
Kupiliśmy jej wiele pięknych ręczników papierowych, różnych serwetek, ręczników frotte w różnych kolorach, aby przynajmniej miło było na nie patrzeć. Wiele chusteczek wszelkiego rodzaju: zarówno suchych, jak i mokrych. Ale mama włożyła to wszystko do szafy i powiedziała, że poczeka to na „wyjątkowe okazje”.
Potem matka zaczęła się obrażać, że nie chcemy jeść w jej domu. Powiedziałam jej wprost, że to obrzydliwe. Poczuła się urażona, ale potem w łagodnej formie wyjaśniłem, że wkrótce pojawi się nasze dziecko i że nie przyprowadzimy go do niej, chyba że mama zmieni to chore zamiłowanie do papieru toaletowego. Dopiero wtedy mama się zastanowiła. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i i wróci do normalnych serwetek.
