Moja macocha pamiętała o mnie tylko wtedy, gdy ona i jej córki potrzebowały pomocy finansowej

Miłość rodzicielska powinna być wystarczająca dla wszystkich dzieci. Jednak wiemy, że nasz świat nie jest doskonały. Nierzadko zdarza się, że dzieci są traktowane inaczej w tej samej rodzinie, np. przez przybranego ojca lub matkę. Często nie udaje im się pokochać cudzego dziecka.

Dziś opowiem wam historię, która bezpośrednio wiąże się z tym tematem. Matka Anny zmarła, gdy ta miała zaledwie dwa lata. Jej ojciec nie był długo sam i wkrótce przyprowadził do domu nową żonę. Z wiekiem Ania zaczęła zdawać sobie sprawę, że macocha jej nie lubi, ale starała się załagodzić szorstkie relacje między nimi. Kiedy kobieta urodziła bliźnięta, dziewczynka pomagała jej w opiece nad nimi.

Początkowo żona ojca dobrze traktowała Anię, ale po narodzinach jej własnych dzieci, wszystko się zmieniło. Zawsze przedkładała własne córki nad pasierbicę. Po pewnym czasie, przestała kupować dziewczynce nowe ubrania, powołując się na fakt, że nie starcza jej pieniędzy nawet na bliźniaczki.

Córka skarżyła się ojcu na macochę, ale ten był zajęty zarabianiem pieniędzy, ponieważ jego żona zawsze miała mało i była konfliktowa, wolał przymknąć oko na tę sytuację.

Kiedy bliźniaczki dorosły, wybrały sobie na mężów bogatych mężczyzn, ich matka była zadowolona z wyboru swoich córek. Natomiast Anna postanowiła zdobyć dobre wykształcenie, aby nie musiała być zależna od nikogo innego.

Po studiach dziewczyna znalazła przyzwoitą pracę i z powodzeniem rozwijała swoją karierę. W wieku czterdziestu lat nadal była niezamężna, ale kupiła sobie mieszkanie i samochód. Podczas rodzinnych obiadów, macocha zawsze chwaliła swoje dziewczynki i nazywała Anię obraźliwym słowem „samotniczka”.

Jednak czyny człowieka zawsze mają swoje konsekwencje. Córki macochy zaciągnęły duży kredyt i nie były w stanie spłacić go w terminie, Tylko przyrodnia siostra mogła im pomóc.

Ojciec zadzwonił do córki i zaprosił ją do siebie. O powodach zaproszenia poinformował dopiero wtedy, gdy Ania przyszła do ich domu, naturalnie, odmówiła im pomocy.

Tato jej powiedział, że ze względu na swoją pozycję i zarobki, jest zmuszona pomagać siostrom. Po tych słowach, córka odwróciła się i wyszła.

Następnego dnia zadzwoniła do niej macocha. Chcąc rozpieścić Anię, przypomniała, jak w dzieciństwie kupiła jej wymyślną sukienkę, bo bardzo ją kochała. Ona jednak uświadomiła jej, że nigdy nie nosiła tej sukienki, bo sprzedała ją sąsiadce, oszczędzając w ten sposób swoje pieniądze. Macocha jednak nalegała, nazywając Anię swoją córką, co bardzo ją złościło, gdyż nigdy nie słyszała takich słów w swoim kierunku. Dziewczyna zarzuciła kobiecie to, że nigdy ani ona, ani jej córki nie okazały jej nawet przyjaźni i do tego ciągle nazywała ją biedną samotniczką. Poprosiła, by zostawiła ją w spokoju.

Macocha była zła na słowa pasierbicy i po przekleństwach rozłączyła się.

Co byś zrobił w tej sytuacji?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

17 + 2 =

Moja macocha pamiętała o mnie tylko wtedy, gdy ona i jej córki potrzebowały pomocy finansowej