Moja dziewczyna każdą kłótnię rozwiązuje szantażem, ale ostatnio już przesadziła

Moja dziewczyna każdą kłótnię rozwiązuje szantażem, ale ostatnio już przesadziła

Chcę napisać o moim związku, który uważam za poważny. Ja mam 22 lata, a ona ma 19 lat. Spotykamy się dokładnie od 3 lat i niedawno zaczęliśmy planować zamieszkanie razem. W tej chwili mieszkam jeszcze z rodzicami, a ona ze swoimi. Jej rodzice budują nowy dom i po zakończeniu budowy my też będziemy mogli tam zamieszkać, chociaż ja szczerze nie jestem gotowy na mieszkanie wspólnie z jej rodzicami.

Proponuję dziewczynie, abyśmy jednak coś po prostu wynajęli, ale ona odmawia i mówi, że jeśli nie chce z nią zamieszkać, to mam powiedzieć wprost, ale też wtedy mam się nie dziwić, jak mnie zostawi, bo życie oddzielnie nie ma dla niej sensu. Nie potrafi absolutnie zrozumieć tego, że nie chcę mieszkać nie z nią, a z jej rodzicami. Szantażuje mnie i nie daje wyboru, co mnie mocno frustruje. Bardzo ją cenię i kocham, ale wiem, że kiedy będziemy razem mieszkać z jej rodzicami, to nasz związek na pewnego tego nie przetrwa, a ja bardzo nie chcę jej stracić. Z drugiej zaś strony nie mogę sobie pozwolić na wchodzenie mi na głowę. Ostatnio moja cierpliwość już się skończyła.

Mój 30-letni przyjaciel, poślubił młodszą żonę. Życie dało mu dobrą lekcję.

Niedawno zaczęliśmy odkładac pieniądze. Dałem jej pieniądze, żeby je dobrze przechowała. Ja odłożyłem dosyć sporo pieniędzy, ona nieco mniej. Jakoś tak wyszło, że zabrakło mi pieniędzy i poprosiłem Anię, aby wyjęła z naszych oszczędności niewielką kwotę, bym mógł jakoś wytrzymać do kolejnej wypłaty. Zaczęła odmawiać i mówić, że jeśli nie mam wystarczającej ilości pieniędzy, to trudno, muszę sobie czegoś odmówić, bo to co już odłożone nie jest do ruszenia.

Do wypłaty jeszcze miałem daleko, więc się pokłóciliśmy, bo ja nalegałem na swoje, miałem do tego prawo. Powiedziała, że ​​albo wszystko odda i na tym kończą się nasze oszczędności, albo w ogóle nie ruszamy tych pieniędzy, innych opcji dla niej nie było. Zaczęliśmy się jeszcze bardziej kłócić i rozpoczęło się prawdziwe starcie na słowa. Na koniec znowu zaczęła mnie szantażować i to moimi pieniędzmi, stawiając mnie pod ścianą – albo podejmę decyzję do rana i wybiorę jedną z przedstawionych przez nią opcji, albo już nie zobaczę tych pieniędzy.

Jestem w szoku – dla mnie to już naprawdę przekroczenie wszelkich granic. Czy warto kontynuować relację z kimś takim? Jeśli nie, jak z tego wyjść i się odkochać? Nie mogę już dłużej tolerować tych jej wybryków, ale też nie potrafię się z nią rozstać, bo jestem bardzo przyzwyczajony do tej osoby.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

16 − 7 =

Moja dziewczyna każdą kłótnię rozwiązuje szantażem, ale ostatnio już przesadziła