Moja córka zrobiła dokładnie te same błędy w swoim życiu, co ja

Bardzo wcześnie urodziłam pierwsze dziecko, bo już w wieku 19 lat. Mój narzeczony po tym, jak dowiedział się o ciąży stwierdził, że nie jest gotowy na bycie ojcem i po prostu uciekł od odpowiedzialności – dosłownie i w przenośni. Byłam wtedy na skraju rozpaczy i myślałam o oddaniu dziecka do sierocińca, ale wykazałam silniejszą wolę, niż sama się spodziewałam i postanowiłam udowodnić wszystkim – łącznie z ojcem mojej córki – że nikogo nie potrzebuję w swoim życiu. Sprzedałam całą biżuterię, którą dostałam kiedyś od rodziców i innych krewnych, dodałam do tego wszystkie oszczędności i jakimś cudem kupiłam mieszkanie w dość dobrej okolicy. W tym samym czasie znalazłam nową pracę i harowałam tam cały dzień, podczas gdy moja sąsiadka, samotna staruszka, opiekowała się moją córką.

Wszystkie moje wysiłki i cała moja praca było dla mojej córki. Po pewnym czasie awansowałam, a moja pensja zaczęła wystarczać na wszystkie potrzeby mojej córki, łącznie z jej zachciankami.

Moja córka skończyła szkołę średnią i poszła na studia. Wszystko szło świetnie, aż do tej fatalnej chwili… Córka zaszła w ciążę jeszcze zanim ukończyła studia. Jej chłopak zrobił to samo, co mój były mąż 21 lat temu. Córka popadła w depresję i nawet raz wspomniała coś o aborcji. Ja jednak kategorycznie się temu sprzeciwiłam i nalegałam, aby urodziła to dziecko.

Dziewczynka urodziła się zdrowa, w dodatku była piękna. Pomimo poprzednich okropnych wydarzeń, byłam naprawdę szczęśliwa z powodu tego, jak koniec końców się to skończyło. Kiedy zdałam sobie sprawę, że sama mogę opiekować się wnuczką, powiedziałam córce, aby wróciła na studia i skończyła naukę. Ona jednak stwierdziła, że ​​dziecko potrzebuje pełnej matczynej opieki i nie zamierza jaj opuszczać nawet na chwilę.

Powtarza to jednak już od 4 lat i nie chce zmienić swojego życia na lepsze. Teraz wnuczka jest już większa, a córka nawet nie chce myśleć o studiach i pracy… Znowu znalazłam się w tej samej sytuacji, w której byłam, gdy miałam 19 lat. Teraz muszę pracować dwa razy więcej, ale powoli już podupadam na zdrowiu…

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziesięć + 6 =

Moja córka zrobiła dokładnie te same błędy w swoim życiu, co ja