Mój syn zamieszkał z nami na jakiś czas. Ale nigdy nie sądziłam, że dojdzie do czegoś takiego!

Cieszę się, że mój syn w końcu się ustatkował, ponieważ nie jest już młody. Mieszka z żoną w naszym domu, ponieważ nasz dom jest bardzo duży i jest w nim wystarczająco dużo miejsca dla nich wszystkich. Kiedy zamieszkali na początku, zdałam sobie sprawę, że sytuacja nie jest tak prosta, jak się wydawała na pierwszy rzut oka.

Teraz synowa nie chce nawet usiąść z nami przy stole, bo nie podoba jej się nasza tradycja.

Chodzi o to, że wszyscy jemy z tej samej dużej miski. Po co zapełniać wszystkie talerze, skoro można wziąć tyle, ile się chce, a żeby nic się nie zmarnowało, trzymać kawałek chleba w ręce.

Tak właśnie wszyscy jemy, i jest to normalna tradycja, którą szanują wszyscy oprócz mojej synowej. Zauważyłam nawet, że dla siebie przygotowuje coś innego, chociaż najpierw siadała z nami do stołu, jadła to, co ugotowałam, ale wyznaczała miejsce dla siebie i mojego syna.

Kiedy wytłumaczyłam jej, że tradycji się nie zmienia, po prostu poszła do swojego pokoju. Teraz, kiedy pracuje, a pracuje zdalnie, zawsze pisze lub robi coś w swoim netbooku, a ja nie rozumiem, co robi.

Więc kiedy wołam ją do jedzenia, mówi, że jest zajęta i je sama, bez niczyjej obecności. Zwróciłam się do syna, ale on broni żonę, a ja już nie mam ochoty jej nic mówić, bo to ją urazi.

Proszę o radę, jak nauczyć synową szacunku dla tradycji rodzinnych.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery + osiem =

Mój syn zamieszkał z nami na jakiś czas. Ale nigdy nie sądziłam, że dojdzie do czegoś takiego!