Mój mąż tuż po ślubie powiedział, że nie zdążył się wyszaleć, a ja nie mogę mu tego zabronić!

Mój mąż tuż po ślubie powiedział, że nie zdążył się wyszaleć, a ja nie mogę mu tego zabronić!

18 września zakończyła się moja sprawa rozwodowa. Moje małżeństwo trwało niecały rok. Nie uważam się już za młódkę i nie sądziłam, że w wieku 31 lat będę się rozwodzić zamiast planować dziecko i w ogóle przyszłość z moim partnerem.

Poznaliśmy się jakieś półtora roku i od razu bardzo często się spotykaliśmy. Chodziliśmy wspólnie do różnych kawiarni, restauracji, wybieraliśmy się na liczne wycieczki i co drugi weekend wychodziliśmy na imprezy. Teraz mam dużo pracy i naprawdę jestem zmęczona, dlatego wolę w dni wolne zostawać w domu, zamiast gdzieś wychodzić. Mój mąż jednak ma dużo energii i co piątek lub sobotę chciałby gdzieś wychodzić – a to na bilard, kręgle, potańczyć lub chociażby do kina. Ja jednak nie miałam siły, więc mąż zaczął wychodzić z przyjaciółmi. Prawie co tydzień gdzieś wychodził i oczywiście beze mnie, potem nawet nie pytał, czy mam ochotę gdzieś iść… Wychodził i tłumaczył się, że on nawet nie inicjuje tych wyjść, tylko przyjaciele go zapraszają z powodu różnych okazji, a przecież przyjacielom się nie odmawia!

Przestałam już potem pytać, gdzie tym razem wychodzi i czy nie woli zostać ze mną w domu, bo znałam odpowiedź. Zostałam ze wszystkim sama, bo mój mąż nie zamierzał mi w niczym pomagać, za to oczekiwał, że kiedy wróci nad ranem z imprezy, to będzie na niego czekało śniadanie, pościelone łóżko, a potem obudzi się na gotowy obiad w posprzątanym przeze mnie mieszkaniu.

Kiedy zaczęłam coraz częściej o tym mówić, a między nami dochodziło z tego powodu coraz częściej do kłótni, jego argumentem było to, że się jeszcze nie wyszalał, a ja nie mogę mu zabronić wychodzić! Wtedy uznałam, że czas się rozwieść, a mój mąż się z tym zgodził – dla niego to też było dobre rozwiązanie.

Do tej pory nie wiem, jak mogłam się co do niego tak pomylić… Wydawało się, że go znam, że się razem rozumiemy, ale on się nie wyszalał! Mam nadzieję, że teraz w końcu będzie mógł się dobrze „wyszaleć!”.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

trzy × 5 =

Mój mąż tuż po ślubie powiedział, że nie zdążył się wyszaleć, a ja nie mogę mu tego zabronić!