Mój mąż postanowił opuścić rodzinę, ponieważ jest zmęczony bałaganem w domu

Niedawno mąż Marty, który ma 30 lat, bardzo narzekał do żony:

– Nie chcę wracać do domu po pracy. Przychodzę zmęczony, a tu nic się nie zmieniło! Panuje straszny bałagan, nie ma gdzie stanąć, wszędzie zabawki, brud i zaschnięte jedzenie, w kuchni brudne naczynia. Lodówka jest pusta, nie mogę już dłużej wytrzymać! Postanowiłem, że na jakiś czas zostanę u mojej mamy, a Ty się zastanów. Jeśli nic się nie zmieni, wystąpię o rozwód, bo nie mogę dłużej żyć w takim bałaganie.

Marta wychowuje obecnie dwuletniego syna, jej mąż dużo pracuje, a kobieta jest na urlopie macierzyńskim. Nie jest dobrą gospodynią, rzeczy są nie na swoim miejscu i leżą dookoła, nie jest przyzwyczajona do ciągłego sprzątania. Zanim nie było dziecka, łatwiej było utrzymać porządek w domu. W każdy weekend sprzątała razem z mężem, wtedy jej relacje z Marcinem były o wiele lepsze, niż teraz.

W tamtych czasach, mogli sobie pozwolić na robienie wszystkiego, na co mieli ochotę. Również uczucia były bardziej namiętne i czułe. Kiedy urodził się ich syn, wszystko się zmieniło. W domu było o wiele więcej rzeczy i jedna szafa już nie wystarczała. W jednopokojowym mieszkaniu, trzeba było upchnąć łóżeczko, wózek, rowerek dziecięcy i górę prania do prasowania.

Ich syn jest bardzo ciekawski, wspina się do szafy i przewraca wszystko do góry nogami, a potem robi swój własny bałagan w kuchni. Marta nie ma czasu na uporządkowanie wszystkiego, czasem nie ma nawet czasu na umycie naczyń. Mąż mówi, że nie będzie już pomagał w domu, bo uważa, że to niesprawiedliwe, cały dzień jest w pracy, a mimo to musi coś robić. Wstaje wcześnie, kładzie się późno spać i jest bardzo zestresowany w pracy, do której musi daleko dojeżdżać.

Jego żona opiekuje się jednym dzieckiem przez cały dzień, mieszkają w jednopokojowym mieszkaniu, a nie w dwupiętrowym domu, więc jest w stanie posprzątać tak małe mieszkanie. Nie zatrudni gosposi do posprzątania jednego pokoju, zwłaszcza, że nie ma na to dodatkowych pieniędzy.

Marta wie, że jej mąż nie może znieść bałaganu w domu, bo wielokrotnie się o to kłócili. Marcin niejednokrotnie próbował uświadomić żonie, że bałagan go denerwuje. Błagał ją na różne sposoby, jego małżonka próbowała utrzymać porządek, ale to wszystko dało tylko chwilowy efekt i tydzień później wszystko wróciło do normy. Sterty brudnych naczyń, leżące wszędzie zabawki i ogromne stosy prania.

Tym razem jednak cierpliwość męża się skończyła i zamieszkał z matką, przebywa tam już od czterech dni.

– Cóż to za dowódca! Jeśli chce, aby w domu panował porządek, niech zrobi to sam! Nie próbuj go odzyskać, powinnaś poprosić o rozwód, on na Ciebie nie zasługuje – mówią niektórzy przyjaciele Marty.

– Mylisz się – twierdzą inni.

– Tak nie można się zachowywać. Jesteś kobietą i powinnaś stworzyć dom. Jeśli zostałabyś bez męża, bo nie potrafisz utrzymywać porządku w domu, byłoby to bardzo głupie. Trzeba sobie zorganizować pracę, aby w mieszkaniu zawsze panował porządek i było przytulnie.

Jak sądzisz, kto w tej sytuacji ma rację? Marcin, który chce, aby w domu było czysto i wygodnie, ale nie chce pomagać? Czy Marta, której nie chce się utrzymywać porządku w domu?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

17 + dwadzieścia =

Mój mąż postanowił opuścić rodzinę, ponieważ jest zmęczony bałaganem w domu