Mój mąż nie kryje swojej obojętności wobec mnie, a na wszystko to patrzy nasza nastoletnia córka. Jaki przykład jej dajemy?!

Mój mąż nie kryje swojej obojętności wobec mnie, a na wszystko to patrzy nasza nastoletnia córka. Jaki przykład jej dajemy!

Jestem 19 lat po ślubie i obecnie mam 52 lata. Widzę, że mój mąż wcale mnie już nie kocha i przyznaję to ze smutkiem. Kompletnie nie zwraca na mnie uwagi i nie chodzi nawet o to, że już nie sypiamy razem, a o to, że on nie za bardzo ma ochotę na to, by ze mną porozmawiać.

Brak miłości z jego strony mnie przygnębia, a jego zachowanie wręcz mnie obraża. Przecież wiernie czekałam na niego przez 17 lat, kiedy był w rejsach. Tyle lat właśnie mąż pracował jako marynarz i bywało, że był na jedno lub dwurocznych rejsach po świecie, co oczywiście było związane z tym, że tyle go także nie widywałam. Tęskniłam, płakałam za nim i wyczekiwałam każdego jego powrotu, bo go naprawdę kochałam, zresztą do dzisiaj go kocham. Kiedy już był w domu, nie robił nic, bo wszystkim zajmowałam się ja, a on niczym nie mógł się przejmować.

Moja młodsza siostra mnie nienawidzi, ale nasza mama pozwala jej na wszystko

Teraz, kiedy jest już na emeryturze i siedzi w domu, ja nie jestem mu już po prostu potrzebna. Życie przez to wydaje mi się pozbawione sensu, często mam bardzo melancholijny nastrój, bo nie mogę zrozumieć, dlaczego mąż tak mnie traktuje. Zawsze był dla mnie wszystkim i wiele mu poświeciłam, a on teraz jest taki szorstki wobec mnie… Niczego nie doceniał i wciąż tego nie robi, a ja naprawdę bardzo się staram o to, aby czuł się dobrze.

Mąż nie chce się rozstać, bo jest mu chyba tak po prostu wygodnie. Nasza córka, która obecnie ma 17 lat widzi, że jej tata mnie nie szanuje, nie docenia i nie kryje swojej obojętności wobec mnie. Współczuje mi, ale to sprawia, że ​​czuję się jeszcze gorzej, jakbym była jakaś bezużyteczna i wybrakowana.

Co robić? Mam wrażenie, że jeśli to dłużej potrwa, popadnę w jakąś depresję, bo tak po prostu ciężko w ogóle tak żyć.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery × jeden =

Mój mąż nie kryje swojej obojętności wobec mnie, a na wszystko to patrzy nasza nastoletnia córka. Jaki przykład jej dajemy?!