Mój chłopak przez swoje kłamstwo omal nie stracił życia

Mój chłopak przez swoje kłamstwo omal nie stracił życia

Nadszedł weekend i pomyślałam, że tym razem spędzę go aktywnie i pójdę na basen. Tak, dawno nie pływałam, więc czas to nadrobić, a weekend to odpowiednia pora. Postanowiłam zabrać ze sobą swojego nowego chłopaka, żebyśmy przy okazji wspólnie spędzili czas.

– Basen? No nie wiem… – odpowiedział mi mój ukochany po tym, jak go zaprosiłam – Może lepiej nie?

– Nie umiesz pływać? – zapytałam podejrzliwie.

– Co? Nie umiem? Umiem, jeszcze jak! – odpowiedział – Po prostu basen jest nudny.

W końcu go jednak przekonałam. Gdy tylko byliśmy na miejscu, wskoczyłam do wody. Uwielbiam pływać! Mój chłopak z kolei stał przy krawędzi basenu i nie spieszył się z wejściem do wody.

– Idziesz? – woda jest ciepła, skacz, no dalej!

– Tak, idę, idę – odpowiedział i wskoczył do basenu.

Minęło kilka sekund, ale on nie wypłynął. Zanurkowałam za nim i natychmiast go wyciągnęłam na powierzchnię. Wypuścił z ust wodę i ciężko oddychał.

Strasznie się wystraszyłam, ludzie w pobliżu też. Wtedy przyznał się, że tak naprawdę nie umie pływać. Wstydził się do tego przyznać, więc nic nie powiedział. Po co tak robić? To mogło skończyć się tragedią

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwadzieścia + szesnaście =

Mój chłopak przez swoje kłamstwo omal nie stracił życia