Mój były chłopak nie mógł pogodzić się z naszym rozstaniem, dlatego postanowił urządzić z mojego życia piekło

Mój były chłopak nie mógł pogodzić się z naszym rozstaniem, dlatego postanowił urządzić z mojego życia piekło

Piszę to wszystko, bo chcę po prostu to z siebie wyrzucić. To niezwykły ciężar, który ciężko mi samej nosić. Nie chcę jednak generalizować i pokazywać, że każdy mężczyzna jest taki sam, bo tak na pewno nie jest. Wiem jednak, że takie historie się zdarzają i że może ktoś z Was odnajdzie w niej jakieś podobne elementy, które sprawią, że wcześniej zorientuje się, iż kochana przez nas osoba po prostu nami manipuluje.

Byłam w relacji z mężczyzną, która miała szansę przeobrazić się w coś poważnego. Niestety, z wielu względów to nie wyszło. Coraz częściej wychodziły duże różnice zdań między nami, dochodziło do częstych kłótni, więc uznaliśmy, że nie ma sensu dalej tego ciągnąć i po prostu lepiej będzie się rozstać. Tak jak postanowiliśmy, tak zrobiliśmy. Uważam jednak, że nawet po rozstaniu można być dla drugiej osoby miłym i dobrym, dlatego nie do końca zerwaliśmy kontakt, tym bardziej że facet wcześniej mi bardzo pomógł, ja mu zresztą też.

Pożyczaliśmy sobie pieniądze, pomagaliśmy, kiedy trzeba było któreś z nas gdzieś podwieźć, bo np. samochód się popsuł i ogólnie mogliśmy na siebie liczyć trochę jak bliscy znajomi. Po jakimś czasie znowu do siebie wróciliśmy, ale to znowu nie wypaliło.

Drugie rozstanie okazało się być piekłem. Myślałam, że uda się to zrobić pokojowo, jak za ostatnim razem, ale on już tak nie chciał. Zrobił awanturę, w trakcie której rzucał we mnie przedmiotami i naprawdę aż się bałam, że coś mi po prostu w końcu zrobi. Uciekłam w popłochu, zostawiając swoje rzeczy. Naprawdę nie chcę go znać. Po tym czasie wręcz żałuję, że spotkałam go na swojej drodze, bo zatruł mi życie. Do tej pory wydzwania do mnie z zastrzeżonego numeru, przysyła pocztówki pełne wyzwisk, a raz nawet znalazłam fekalia pod drzwiami na wycieraczce i jestem pewna, że to jego sprawka. Powtarza, że on był dla mnie dobry, a ja złamałam mu serce, dlatego teraz się na mnie zemści.

Wydaje mi się, że jego jedynym celem obecnie jest mnie zniszczyć i to z jakiego powodu? Bo nie chciałam z nim być!

Dlaczego niektórzy ludzie nie potrafią rozstać się w spokoju? Trzeba przyjąć ten fakt do siebie i iść dalej przez życie, a nie zatruwać je drugiej osobie.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewiętnaście − 3 =

Mój były chłopak nie mógł pogodzić się z naszym rozstaniem, dlatego postanowił urządzić z mojego życia piekło