Młoda matka zostawiła ukochanego i maleńką córeczkę. Nikt nie rozumiał dlaczego.

Kamil poznał Roksanę przy okazji odwiedzin u swojej babci na wsi. Dziewczyna uderzyła chłopca swoją urodąśnieżnobiała skóragęste włosy i zgrabna sylwetka oczarowały KamilaZebrał się na odwagę i zaprosił  na randkę, na którą ona natychmiast się zgodziła. Roksanę pociągał zarówno przystojny wygląd mężczyzny, jak i perspektywa przeniesienia się z nim do miasta, gdyby relacje między nimi dobrze się układały. Plan dziewczyny zadziałał.

Kamil pracował na dwóch etatachżeby zapewnić Roksanie wszystkoczego potrzebowałaa dziewczyna miała ogromne pragnienia i oczekiwania względem życia w mieście.
Chłopak rozpieszczał swoją ukochaną wyjściami do restauracjikupował jej modne ubrania i obsypywał kwiatami. Roksana nie przepadała za gotowaniem, sprzątaniem, ale znosiła to dla prezentów od ukochanego.

Minęło trochę czasu i Roksana oznajmiła Kamilowi, że wkrótce zostanie ojcem. Chłopak był wniebowziętyponieważ od zawsze marzył o prawdziwej, pełnej rodzinie. Po urodzeniu dziecka młoda matka nie była szczęśliwa.

Gdy wszyscy inni cieszyli sięże mają dzieckoona się denerwowała, że nie ma na nic czasu. Wszystko ją irytowało, nie była stworzona do roli matki.

– Nie mogę tak dalejKamilCo ja widziałam w mojej małej wiosce oprócz krówA teraz  jeszcze pieluchy, karmienie, nocne wstawanie i gotowanie! Nie tak chciałam przeżyć swoje życie! Ciebie nigdy nie ma w domu, a ja jestem sama w Lenką! – Krzyczała młoda matka.

– Roksanastaram się dać Tobie i mojej córce, to co najlepsze. Ona będzie coraz starsza, a Ty poczujesz się lepiej – uspokajał ją mężczyzna.

– NieKamil, mamy inne spojrzenie na życie i na przyszłość. Ja nie tak to sobie wyobrażałam. Chciałam żyć inaczejzdobyć wykształceniepodróżowaćpoznawać ludzi. Nie potrzebuję tego urlopu macierzyńskiego i niekończącej się rutynyNie muszę robić tegoco ty chcesz!

Roksana spakowała swoje rzeczy i wyjechała z miastaNie mogła dłużej przebywać w tymobcym dla niej środowisku, czułaże doszła do kresu swojej wytrzymałości.

Młody ojciec spędzał cały swój czas z dzieckiem i żył z pieniędzyktóre udało mu się odłożyć ze swoich dochodówLenka szybko dorastała i bardzo kochała swojego tatęcoraz częściej pytając o mamę. Biedny Kamil nie wiedziałco powiedzieć dziewczynceNajpierw wymyślał historie o wolontariacie w Afrycepotem opowiadał o wyprawachGdy pewnego dnia poszli na spacer, córka powtórzyła swoje pytanie, widząc jakieś dziecko ze swoją mamą.

– Lenka, jesteś na spacerze z tatusiem, wiesz, że bardzo Cię kocham. Mówiłem Ci, że Twoja mamusia ma bardzo ważną pracę, dużo podróżuje, ale na pewno niedługo się z nami spotka – wymyślał bezradny ojciec.

– Ale kiedy mama do nas wróci? – zapytała dziewczynka.

Kamil nie wiedziałco powiedzieć swojej córceSłowo „nigdy” cisnęło mu się na językale nie mógł go powiedzieć dziecku. Dwa dni później znów byli na spacerze w parku. Tata i córka grali w piłkę, a następnie karmili kaczki nad stawem. Gdy wracali, przed domem zobaczyli, że przed domem ktoś na nich czeka.

To była Roksana, wciąż tak piękna jak wtedy, kiedy widzieli się po raz pierwszy. Kamil czułże narobi sobie wstydujeśli pozwoliby zdradzieckie łzy wypłynęły z jego oczu i tylko oschle się przywitał.

– Przepraszam wasmoi kochani! Było mi wtedy tak ciężkoże już myślałam o najgorszym – usprawiedliwiała się Roksana.

Okazało sięże młoda matka cierpiała na depresję poporodową i musiała nawet udać się do specjalistyRoksana stosowała się do wszystkich zaleceńale nie od razu znalazła siłęby wrócić. Poczucie winy za swoje zachowanie względem swojej małej córeczki i partnera było obezwładniające i wydawało się, że nie ma wyjścia z tego błędnego koła. Cichy dziecięcy głos w jej głowie, wołający o matkę zaprowadził  w kierunku znajomego domu.

Mała Lenka nie odstępowała mamy nawet na krokbojąc sięże ta znów wyjdzie na spacer i już nie wróci. Rodzina dała sobie jeszcze jedną szansę i tym razem, dzięki zaangażowaniu i miłości obu stron udało im się stworzyć wspaniały, kochający dom.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedemnaście − 10 =

Młoda matka zostawiła ukochanego i maleńką córeczkę. Nikt nie rozumiał dlaczego.