Mikołajowi pociemniało z zazdrości przed oczami, gdy zobaczył obcego mężczyznę w domu. A to, co było potem tego nie da się pojąć…

Kiedy Mikołaj wrócił do domu, Maria piła herbatę ze swoim starym znajomym ze studiów.

– Co tu się dzieje…?

– Mikołaj, chodź do nas. Poznaj mojego starego kolegę ze studiów.

– Nie muszę. Wystarczy, że ty go znasz chyba bardzo blisko.

– Co ty wygadujesz za głupoty? To tylko mój przyjaciel.

Po wyjściu gościa Mikołaj złapał Marię za rękę i zaczął na nią krzyczeć.

Puść, to boli, puść! Jestem w ciąży.

– Z nim?

– Zwariowałeś? Oczywiście, że z tobą. To nasze dziecko.

– Nie wierzę ci!

Kiedy Maria urodziła, Mikołaj pierwszą rzeczą, którą zażądał był tekst na ojcostwo. Zrobili więc badania. Kiedy nadeszła odpowiedź z kliniki, w której robił badania, okazało się, że to naprawdę jego dziecko. Jednak Maria w czasie ciąży już wyprowadziła się od męża i zaczęła mieszkać z babcią Krysią. Rodzice Marii zginęli w wypadku, ale zostało po nich mieszkanie, które Maria wynajmowała, a sama mieszkała u babci.

Kiedy babcia Krysia zobaczyła, że wnuczka ma mnóstwo siniaków na całym ciele, powiedziała:

– Nie pozwolę ci wrócić do tego gada. Nie wrócisz do niego. Jak cię pobił, prędzej czy później podniesie rękę także na dziecko. 

– Babciu, nie zamierzałam do niego wracać. Jeśli mi nie wierzy, to już nie mogę nic zrobić.

Mikołaj przybiegł natychmiast, gdy otrzymał odpowiedź z kliniki.

– To moja córka!

– Daj spokój. Mówiłam ci to 9 miesięcy temu.

– W porządku, przestań już się dąsać. Wracaj.

Nie. Znajdź sobie inny worek treningowy. Nie zobaczysz mnie i dziecka.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

12 + siedem =

Mikołajowi pociemniało z zazdrości przed oczami, gdy zobaczył obcego mężczyznę w domu. A to, co było potem tego nie da się pojąć…