Michał lubił wychodzić na miasto, szczególnie w weekendy. Wraz z przyjaciółmi jeszcze z czasów dzieciństwa, Krzyśkiem i Nikodemem, poszli do klubu, aby potańczyć. Zabawa zakończyła się dla nich nad ranem. Zarówno Krzysiek jak i Nikodem byli tak pijani, że ledwo znaleźli jakąś taksówkę i wrócili nią do domu. Ochroniarz z klubu także już od dawna znał Michała, więc wezwał mu taksówkę. Kiedy taksówkarz zawiózł chłopaka pod wyznaczony adres, ten nie mógł dojść do bloku, po prostu nie był w stanie. Taksówkarz zostawił go na ławce przy wejściu do klatki schodowej, tuż obok bezdomnej kobiety.
– Będziesz świadkiem. Teraz wezmę z portfela dokładnie tyle, ile jest mi winny za taksówkę. A rano, jak dojdzie do siebie – wytłumacz mu. Bezdomna z aprobatą pokiwała głową. Taksówkarz telefonem chłopaka nagrał wideo, w którym pokazuje, jak pobiera określoną kwotę pieniędzy, a potem odjechał.
Nadszedł poranek. Michał obudził się z okropnym bólem głowy, ale jakoś udało mu się wstać.
– Gdzie ja jestem? – Prawie nie od razu wytrzeźwiał widząc, gdzie się znajduje.
– Nie, tak zostawił Cię taksówkarz na ławce, a ja siedziałam obok, żeby w nocy nikt Ci niczego nie zrobił – wyjaśniła bezdomna i opowiedziała historię związaną z taksówkarzem. Michał sprawdził portfel i wszystko się zgadzało. Ubyło tyle, co za taksówkę.
– Dziękuję, że mnie tutaj Pani samego nie zostawiła…
– No coś Ty, jakbym mogła. Teraz czyha wiele niebezpieczeństw, tym bardziej w nocy – mogliby Cię pobić, okraść. Nie mogłam Cię więc zostawić.
Michał wstydził się tej nocy. Pewnie nikt inny by mu nie pomógł, a tutaj bezdomna kobieta całą noc pilnowała, żeby mu się nic nie stało. Postanowił więc, że chciałby jej także jakoś pomóc. Nagle zauważył:
– Co się dzieje? Czy Pani kuleje?
– Tak, w zeszłym tygodniu jakieś nastolatki mnie pobiły i noga mi strasznie spuchła.
Michał natychmiast zadzwonił po pomoc, a gdy tak na nią czekali, kobieta opowiedziała mu swoją historię. Okazało się, że pracowała w innym mieście, aby móc pomóc już dorosłym dzieciom w życiu, a gdy wrócił tutaj, to okazało się, że dzieci sprzedały jej mieszkanie i kobieta została na bruku.
Bezdomna kobieta po tygodniu została wypisana ze szpitala. Jednak na tym pomoc Michała wcale się nie skończyła. Znalazł kobiecie jakąś lekką pracę – od teraz sprzątała w kościele i przy nim także mieszkała, gdzie dobrze sią nią opiekowano. Po tej sytuacji z bezdomną kobietą Michał rzucił palenie. W końcu jeden raz jakaś kobieta uratowała go przez bandytami w nocy, ale drugi raz może już nie dostać pomocy od losu w ratowaniu życia. Michał jest jednak za wszystko wdzięczny i wie, że warto pomagać.




