Mąż zabrał jej córkę, a później sam ją oddał. Nie potrafił poradzić sobie z małym dzieckiem

Ania była pierwszym dzieckiem w rodzinie, więc zawsze była rozpieszczana i zasypywana wszelką możliwą miłością. Dziewczyna miała spokojny charakter i zawsze wszystkich akceptowała. To była wielka romantyczka i dlatego ważne było dla niej, aby znaleźć męża, o podobnym charakterze.

Minęło parę lat, a ona nadal nie natrafiła na księcia z bajki, natomiast poznała chłopaka, który w niczym nie przypominał postaci z romantycznych powieści, które dziewczyna lubiła czytać. Maciek był bardzo przebiegły i sprytny, ale Ania go lubiła i cieszyła się, że ma go u swego boku.

Pierwsze lata ich wspólnego życia były wspaniałe. Maciek ciężko pracował, miał swoje małe plany biznesowe, które realizował w praktyce, a Anna wychowywała córkę Julkę, która miała już trzy lata.

Para była bardzo szczęśliwa. Mężczyzna stał się na tyle zamożny, że zaczął prowadzić poważny biznes, więc pracował jeszcze ciężej i coraz mniej poświęcał czasu swojej rodzinie. Prawda jest taka, że miał młodą, bardzo piękną sekretarkę, z którą tam przebywał. Anastazja była bardzo wykształcona i miała figurę jak modelka. Żona Maćka jej nie lubiła, bała się, że zawróci mężowi w głowie.

Minęło kilka miesięcy i obawy Anny się potwierdziły. Maciek zostawił swoje dziewczyny, małą córeczkę Julkę i Anię, którą tak kiedyś kochał. Jednak dwa lata później zabrał córkę i powiedział, że będzie mieszkała z nim. Matka małej Julki nie była z tego powodu zadowolona, pojechała nawet do jego najlepszego przyjaciela, aby namówił go, żeby oddał jej córkę, ale nawet on nic nie poradził. Młoda i uczuciowa kobieta oczywiście bardzo się załamała. Poszła do jego rodziców, dziadków Julki i zaczęła im opowiadać o sytuacji. Babcia i dziadek natychmiast poszli po swoją wnuczkę, ale nikt im nie otworzył, a mała Julia płakała pod drzwiami i błagała, żeby zabrali ją z powrotem do mamy.

Rozpoczął się proces. Mężczyzna wynajął najlepszego prawnika w mieście, który stwierdził, że chłopak ma pełne prawo do wychowywania swojej córki, a teraz jest w lepszej sytuacji finansowej, więc mała musi być przy nim. Anna miała  gorsze warunki, nigdy nie pracowała, bo mąż jej na to nie pozwalał i nigdy nie skończyła studiów, bo kiedy  wyszła za mąż za Maćka, on uznał, że to jej niepotrzebne.

Dziewczyna cały czas liczyła na to, że córka Julia zostanie jej oddana, ale mimo to uznała, że mąż jednak zapewni jej dużo więcej, niż ona. Po tym czasie minęło 6 miesięcy, a Ania nie mogła znaleźć sobie miejsca, bardzo tęskniła za Julką. Schudła o 10 kg, choć nigdy nie miała nadwagi, zaczęła częściej jeść.

Po pół roku mąż sam oddał jej córkę. Maciek nie umiał sobie poradzić z małym dzieckiem, nie wiedział, co trzeba małej kupić. Julka ciągle płakała za matką, był już tym bardzo zmęczony. Do tego jego firma stała się bankrutem i nie miał nawet na to, żeby zapłacić za opiekę niani, a jego nowa partnerka go zostawiła. Mężczyzna poprosił nawet Annę, by mógł znowu z nią zamieszkać, ale kobieta nie potrafiła mu wybaczyć tego, co jej zrobił.

Co byś zrobiła na miejscu Ani?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć + dwadzieścia =

Mąż zabrał jej córkę, a później sam ją oddał. Nie potrafił poradzić sobie z małym dzieckiem