Mąż siostry zdradził ją ze mną. Według siostry tylko ja jestem winna i nie chce mnie znać

Mąż siostry zdradził ją ze mną. Według siostry tylko ja jestem winna i nie chce mnie znać

Moja siostra Natalia pracuje w liniach lotniczych i co jakiś czas na długo wylatuje z kraju, obsługując kilka, a nawet kilkanaście lotów na całym świecie jako stewardessa. Rok temu wyszła za mąż i oczywiście martwiła się, że jej mąż może zacznie ją zdradzać, kiedy ona będzie poza domem. Byłam z nią w bardzo zażyłej relacji, dlatego prosiła mnie o to, abym obserwowała jej męża i jeśli jakieś kobiety będą się obok niego kręciły, to żebym je od niego odganiała. Ciągle brakowało mi pieniędzy, a ona zaproponowała mi, że nawet zapłaci mi za pomoc. Nie jakieś duże pieniądze, ale w moim przypadku każdy grosz się liczył.

Gdybym wiedziała, jak to się skończy, na pewno bym się nie zgodziła.

Jej męża Wiktora znałam jeszcze przed ślubem. Był bardzo uprzejmym mężczyzną, to taki dżentelmen. Wydawało się, że świata nie widzi poza Natalią, bo wiele kobiet do niego lgnęło, ale on je odrzucał. Mimo wszystko rozumiem siostrę, na jej miejscu pewnie też miałabym obawy tym bardziej, że cały miesiąc, a nawet dwa, potrafiło jej nie być w domu.

Prosiła mnie, abym przychodziła do ich domu pod pretekstem sprzątania. Miałam u nich sprzątać dwa razy w tygodniu i obserwować zachowanie jej ukochanego, a potem przekazywać te wieści Natalii. Sprzątając mogłam też znaleźć jakieś „dowody zbrodni”, o których natychmiast miałam powiedzieć Natalii.

Wiktor leżał na kanapie i oglądał telewizję, podczas gdy ja myłam podłogę i odkurzałam dywan, a potem proponował kawę, po czym się rozchodziliśmy, każdy w swoją stronę. Przychodziłam wieczorem, za każdym razem w inny dzień. Zawsze był w domu, zawsze sam i śmiał się wiedząc, że go sprawdzam. Natalia potem dzwoniła do mnie i urządzała mi wręcz przesłuchanie, musiałam szczegółowo opowiadać jej co widziałam w mieszkaniu i jak Wiktor się zachowywał.

W sklepie wybuchła awantura, ponieważ kasjerka pracowała za wolno. Nieoczekiwany gest dobroci pomógł rozwiązać nieprzyjemną sytuację

Lubiłam jej męża, był w porządku i nawet się zaprzyjaźniliśmy. Pod koniec którejść mojej wizyty zaproponował mi napicie się wina. Piliśmy, rozmawialiśmy, a rano obudziłam się w jego łóżku. Byłam naprawdę zawstydzona całą tą sytuacją. Kiedy Natalia do mnie potem zadzwoniła, nie wiedziałam, co mam robić. Płakałam cały dzień a potem pomyślałam, że powiem jej wszystko, kiedy tylko wróci. Nie zamierzałam kontynuować tego romansu, ale też nie chciałam niczego ukrywać przed siostrą ani jej okłamywać.

Kiedy Natalia przyjechała i chciała wręczyć mi pieniądze za pomoc, już nie wytrzymałam i po prostu powiedziałam jej wszystko jak było.

Powiedziała, że ona wszystko już wie, bo Wiktor też jej o tym powiedział. Tylko on podtrzymywał wersję, że to ja się upiłam i się na niego rzuciłam.  Przyszła, żeby dać mi pieniądze i spojrzeć mi w oczy. Dobrze, że sama się przyznałam, bo to chociaż znaczy według niej, że mam jeszcze jakieś sumienie. Próbowałam jej wytłumaczyć, że wcale nie było tak, jak mówił Wiktor, ale nie słuchała.

Wysłałam jej nawet SMS-a, ale zablokowała mój numer. Przyjechałam do niej, ale drzwi otworzył Wiktor i mówił, żebym przestała im przeszkadzać. Napisałam do niego SMS-a w którym zapytałam, dlaczego kłamał. Wtedy Natalia oddzwoniła do mnie, żeby powiedzieć, że jeśli nie przestanę pisać do jej męża, to powie wszystko moim rodzicom. Mama umarłaby ze wstydu.

Przestałam więc do niej pisać, chociaż bardzo mi z tym ciężko, bo to w końcu moja rodzona siostra. Ona jednak nie chce mnie słuchać i woli wierzyć Wiktorowi.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

17 + jedenaście =

Mąż siostry zdradził ją ze mną. Według siostry tylko ja jestem winna i nie chce mnie znać