Mąż pijany oświadczył mi, że ma inną kobietę, z którą chce być, a ja już dla niego nie znaczę nic. Z córką wyrzucił mnie na bruk, ale to był dopiero początek dramatu…

Mąż pijany oświadczył mi, że ma inną kobietę, z którą chce być, a ja już dla niego nie znaczę nic. Z córką wyrzucił mnie na bruk, ale to był dopiero początek dramatu...

Z moim mężem byłam w małżeństwie od 5, ale tak naprawdę parą byliśmy już 7 lat. Wzięliśmy ślub po 2 latach i ktoś może sobie pomyśleć, że to szybko, ale my nie mogliśmy bez siebie żyć i decyzję o ślubie po takim czasie uznaliśmy za słuszną.

Obecnie mamy dwuletnią córeczkę i to właśnie teraz mój mąż przewrócił wszystko do góry nogami. Pewnego dnia po prostu przyszedł do domu pijany i oznajmił, że ma inną kobietę, dla której gotów jest zrobić wszystko, a ja już nic dla niego nic nie znaczę. Na tym jednak się nie skończyło. „Spakował” nasze ubrania do worków na śmieci i wyrzucił mnie, oraz naszą córkę na bruk. Dobrze, że miałam matkę, do której mogłam się przeprowadzić.

Następnego ranka zadzwonił do mnie i zaczął za wszystko przepraszać. Powiedział, że to nie był on, tylko alkohol przez niego przepraszał, ale nie do końca, bo to, że ma kobietę, było prawdą. Banalna sytuacja – facet zakochał się w kobiecie o 10 lat młodszej od siebie. Jakąś chwilę później zadzwoniła do mnie jego kochanka i powiedziała, żebym dała Jarkowi spokój, bo on i tak ze mną nie będzie chciał zostać, więc mam nie brać go na wyrzuty sumienia i na dziecko. Stwierdziła, że lepiej dla mnie będzie jeśli dam mu rozwód. No nie powiem, byłam pod wrażeniem jej bezczelności ale też wiem, co ją zmotywowało – pieniądze moje męża, których ma naprawdę wiele.

Kiedy moja mama usłyszała, że planujemy kupić nowy samochód, przelała mi sporą sumę pieniędzy. Jednak kilka dni później bardzo nas zaskoczyła

No bo niby po co innego takiej młodej, atrakcyjnej kobiecie zapuszczony facet po 40-ce? Ona jednak nie wie, że ten cały jego majątek i biznes jest przepisany na mnie, bo jako urzędnik państwowy nie chciał mieć tego wszystkiego na sobie, aby czasem nie musiał się z tego za bardzo rozliczać. Ten kretyn zapomniał też, że jestem po prawie i w czasie rozwodu puszczę go w samych skarpetkach. Boże, jak mogłam żyć z takim idiotą? Czego on w ogóle oczekiwał?

Historia skończyła się tak, że kiedy ta dziewczyna dowiedziała się o tym, na kogo tak naprawdę przepisany jest cały majątek, zostawiła go. Ta cała wielka miłość zniknęła w oka mgnieniu. Teraz Jarek próbuje wrócić, prosi mnie o przebaczenie i mówi, że nie wiem, co go podkusiło do czegoś takiego. Ja jednak go już nie potrzebuję. Sama świetnie sobie radzę i jestem bez niego szczęśliwa… Mam gdzie mieszkać, mam też pieniądze, nie potrzebny jest mi do życia kłamca i oszust.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

czternaście + pięć =

Mąż pijany oświadczył mi, że ma inną kobietę, z którą chce być, a ja już dla niego nie znaczę nic. Z córką wyrzucił mnie na bruk, ale to był dopiero początek dramatu…