Moi rodzice rozwiedli się, gdy miałam sześć lat i od tego czasu pamiętam tylko ciągłe awantury. Ojca już więcej nie widziałam – wyjechał do Niemiec i już stamtąd nie wrócił. Szczerze mówiąc to nawet nie wiem, czy teraz żyje. Regularnie płacił alimenty ale tylko do czasu, potem i to się skończyło. Rok później moja mama wyszła za mąż i urodziła się siostra. Byłam wtedy już w drugiej klasie szkoły podstawowej i mama powiedziała, że wysyła mnie do szkoły z internatem, a do domu będę mogła wracać w weekendy i święta. Później, gdy skończyłam już szkołę mama wyjaśniła mi, że przy dwójce dzieci było jej trudno sobie ze wszystkim poradzić, ale wiedziałam, że kłamie i to ojczym zmusił ją do takiej decyzji.
Po szkole chciałam iść na studia pedagogiczne, ale mama mi zabroniła i powiedziała, że muszę zarabiać pieniądze, a nie marnować czas na pięcioletnie studia. W tym czasie mój ojczym pił już dużo, a mama nie mogła mi w niczym pomóc. Zrobiłam więc tak, jak mi doradziła, ale bardzo mocno tego żałuję. W wieku 21 lat wyszłam za mąż i przeprowadziłam się do stolicy, mieszkam tu do dziś, a w moim rodzinnym miasteczku pozostały mama i siostra. Mam dorosłe dzieci, które niechętnie komunikują się z babcią, ale jeżdżą do niej dwa razy w roku.
Ostatnio przygotowywałam się do wyjazdu do niej i zadzwoniłam dzień wcześniej aby zapytać, co ze sobą zabrać. Powiedziałam przy tej okazji, że moja starsza córka wkrótce wychodzi za mąż i że będzie miała bardzo dobrych tesciów, więc młodzi zamieszkają z nimi. Chciałam się z nią podzielić tą dobrą nowiną i myślałam, że będzie cieszyć się razem ze mną, ale mama powiedziała, że jak przyjadę, to porozmawiamy o wszystkim, bo teraz przyszła do niej sąsiadka i nie może rozmawiać. Nie zdążyłam jeszcze wyłączyć telefonu, mama też go nie wyłączyła i słyszę, jak opowiada o mnie sąsiadce: „Tak dużo powiedziała, jestem już zmęczona, potrzebuję tego wszystkiego. ” Dawno mnie tak nic nie bolało, może kiedy mieli mnie wysłać do internatu, wtedy też przepłakałam całą noc. Zdałam sobie sprawę, że dla niej istnieje tylko młodsza córka, ale ja nie mam dla niej najmniejszego znaczenia.



