Gabrysia nie rozumie, dlaczego mama jest dla niej taka złośliwa. 33-letnia kobieta samotnie wychowuje syna i ledwo godzi opiekę nad dzieckiem z pracą. Jej szef wśceka się, ponieważ zwykle musi jej iść na rękę, jeśli chodzi o harmonogram, co zwykle nie jest mu na rękę. Boi się, że pewnego dnia szef po prostu ją zwolni.
Gabriela czasami nie ma innego wyjścia i musi poprosić matkę o pomoc, a ta z kolei nie jest zadowolona z tego, że musi pomagać córce. Gabrysia nie wie, dlaczego, bo prosi swoją matkę naprawdę już w ostateczności, a nie wtedy, kiedy chce mieć czas dla siebie, wyjść gdzieś z przyjaciółkami i się pobawić. Gdy tylko zmiana w pracy jej się kończy, natychmiast spieszy się do domu, aby przejąć opiekę nad chłopcem. Tak naprawdę jej mama musi posiedzieć z wnukiem półtorej godziny, bo tylko tyle czasu nie mam jej w domu po tym, jak mały kończy zajęcia w przedszkolu. Dla jej matki jest to jednak i tak za dużo i ciągle tylko narzeka. Któregoś dnia powiedziała mojemu synkowi, że już nie będzie po niego przychodzić do przedszkola, aby go odebrać, bo raz był nieposłuszny i zjechał sobie po zjeżdżalni. Syn bardzo się tym zmartwił, a matka kazała jej się wcześniej zwalniać z pracy. Szef oczywiście się na to nie zgodził i powiedział, że jeśli Gabrieli coś się nie podoba, to może się zwolnić.
Szkolnik nieudacznik został bogatym człowiekiem, czyli szkolna historia
Gabriela próbowała uspokoić syna, że babcia na pewno tak tylko żartowała i na pewno po niego przyjdzie, tylko nie może jej więcej denerwować. Kobieta jednak wiedziała, że jej matka robi wszystko, żeby przestać zajmować się jej synem i szuka ku temu tylko wymówek.
Gabriela zastanawiała się nad zatrudnieniem niani, żeby nie prosić już o nic matki, ale niestety, nie stać jej na to. Kobieta musiała więc wręcz błagać swoją matkę, aby ta się nie obrażała i jej pomogła. Jeszcze gdyby musiała robić coś przy chłopcu, ale musi go tylko odebrać z przedszkola i chwilę z nim posiedzieć, a mimo to i tak ciągle tylko narzeka. Potem trzeba ją prosić na kolanach o ponowną pomoc, kiedy zanczyna się boczyć i szukać wymówek.
Znajomi radzą jej zmienić pracę lub znaleźć sąsiadkę w wieku emerytalnym, która chciałaby sobie dorobić do emerytury. Przynajmniej oszczędzi jej to nerwów. Gabriela nie podjęła jeszcze decyzji w tej sprawie i nie wiadomo, jak ta sprawa się skończy.
