Mama chce dać kuzynce prezent mimo, że ta nie zaprosiła nas nawet na wesele. Nie ma na to mojej zgody!

Mama chce dać kuzynce prezent mimo, że ta nie zaprosiła nas nawet na wesele. Nie ma na to mojej zgody!

Muszę z kimś podzielić się tą historią, bo już sama nie wiem, co o tym myśleć. Wiadomo, że od maja do września sezon weselny trwa na całego. Pogoda zwykle dopisuje, można się lekko i ładnie ubrać, w przeciwieństwie do pory zimowej, kiedy wszyscy chodzą w kurtkach czy ciężkich płaszczach. Minus jest jednak taki, że wiosną i latem ceny wynajmu weselnej sali są znacznie wyższe.

Moja przyjaciółka uznała, że oszczędniej będzie zorganizować wesele zimą. Poza tym była już w piątym miesiącu ciąży i gdyby poczekała do wiosny, byłoby jej ciężko wcisnąć się w sukienkę, którą na ten dzień miała już upolowaną. Tak też zrobiła, ale tuż po wyjściu z kościoła zaczęły się pierwsze problemy.

Kobiety miały na nogach buty na obcasach, więc ślizgały się na lodzie. Wszyscy chcieli dobrze wyglądać, więc nie ubrali się tak ciepło, jak na co dzień. Oczywiście przyjaciółka także musiała przykryć puchową kurtką swoją piękną kreację i ogólnie – ten dzień był powiązany z masą różnych niedogodności.

Od ślubu przyjaciółki minęło pół roku, a ja dowiedziałam się, że moja kuzynka planuje uroczystość weselną w sierpniu. Cieszyłam się, bo zawsze byłyśmy ze sobą blisko i też uznałam, że pojadę do niej na ten ślub, a przy okazji wezmę kilka dni wolnego i odpocznę w rodzinnych stronach.

Załatwiłam więc sobie wolne w pracy i zaczęłam myśleć o prezencie ślubnym. Uznałam jednak, że nie ma się co zastanawiać i pójdę w prezentową „klasykę”, czyli kopertę. Najlepiej będzie, gdy nowożeńcy sami sobie coś kupią za te pieniądze. W końcu oni sami wiedzą, co jest im najbardziej potrzebne. Kupiłam piękną sukienkę na wesele, przygotowałam też sporą kwotę na prezent i czekałam, aż zostanę zaproszona na wesele, bo tak – jeszcze nie dostałam zaproszenia mimo, że wiedziałam o tym, kiedy dokładnie ma się ono odbyć. Nie sądziłam jednak, że kuzynka mogłabym mnie nie zaprosić, dlatego cierpliwie czekałam.

Mama czuła się coraz gorzej, dlatego wprowadziła się do naszego mieszkania. Szybko teraz pożałowaliśmy – tak po prostu nie da się żyć!

Zadzwoniła do mnie jakiś czas później ciotka, czyli matka kuzynki i zaczęła opowiadać mi o swoim przyszłym zięciu, który buduje dom, oprócz tego pomaga im na gospodarstwie i ogólnie jest pracowitym oraz dobrym mężczyzną. Rozmawiałyśmy przez jakąś godzinę, ale przez cały ten czas ani razu nie poruszyła tematu zaproszeń na uroczystość. Wtedy przeszło mi przez myśl po raz pierwszy, że pewnie nie zamierzają mnie zaprosić. To oczywiście ich wybór, ale wiedziałam, że byłoby mi przykro, gdyby nie chciała mnie podczas tak ważnego dla nich dnia.

Pojechałam po tej rozmowie do mamy, do której ciotka także dzwoniła. Mama uznała, że powinna dać kuzynce jakieś pieniądze z okazji jej ślubu mimo, że jej także nikt nie zaprosił. Byłam zaskoczona, bo ja nie zamierzałam dawać kuzynce żadnego prezentu, skoro nie zaprosiła mnie na ślub. Mama jednak ma dobre serce i chciała pomóc im w tak dużym wydatku, jakim jest ślub, jednak ja zamierzałam jej wybić to z głowy.

Mama jednak jeszcze próbuje mnie na to zamówić – mówi, że to będzie miły gest, że nie musimy kierować się zasadą „jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. Ja jednak uważam, że nie mam obowiązku dawać komuś w ramach prezentu pieniędzy tym bardziej, jeśli ten ktoś – mimo zażyłych relacji – nie chce widzieć mnie podczas tak ważnego dla siebie dnia jak ślub i wesele.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 × 3 =

Mama chce dać kuzynce prezent mimo, że ta nie zaprosiła nas nawet na wesele. Nie ma na to mojej zgody!