W tym roku skończyłam 46 lat. Pracuję w bardzo specyficznej branży związanej z dziennikarstwem i statystyką. Miesiąc temu zostałam poinformowana o tym, że będę zwolniona. Miałam pracować jeszcze 2 miesiące zgodnie z warunkami umowy. Gdy tylko dowiedziałam się o tym, że pozbawiają mnie miejsca pracy, od razu zaczęłam szukać czegoś nowego.
Niestety, ciągle pozostawałam z czymś w tyle za młodszymi kolegami i koleżankami z branży. W poprzedniej pracy starałam się przenieść całą pracę związaną z nowymi technologiami na innych pracowników, ponieważ nie za bardzo wiedziałam, jak to wszystko działa. Przez to teraz nie mam pojęcia, jak działa Word i Excel, a to niezwykle ważne dla potencjalnych pracodawców, więc gdy dowiadują się, że nie obsługuję tych programów, praktycznie od razu mi dziękują. Tak, szczerze mówiąc, w tych programach mogę pisać tylko tekst (do tego bardzo wolno) i zapisywać pliki. Patrzyłam na kolegów, którzy pisali szybko ogromnie długie artykuły, pracowali z bazami danych i pisali coś w nawet html, jakby byli czarodziejami.
W tajemnicy przed wszystkimi zapisałam się jeszcze kilka lat temu na kursy związane z obsługą komputeraz i różnych programów. Niestety niewiele mi to dałoi nie nauczyłam się nic nowego, tylko zmarnowałam czas. Próbowałem samodzielnie nauczyć się html i CSQL, ale to po prostu dla mnie coś abstrakcyjnego, czego w ogóle nie rozumiem! Najwyraźniej mam pewien stopień upośledzenia, który nie pozwala mi przyswoić nowych informacji.
Przez znajomych moich znajomych dostałam pracę jako recepcjonistka w pewnym hotelu. Całą zmianę oglądam monitoring na dwóch monitorach. W końcu to praca, z którą sobie poradzę.
Nie wiem, co dalej. Daleko mi do emerytury. Naprawdę nie chcę siedzieć przez resztę życia i wpatrywać się w monitory. Mam ukończone dwa kierunki studiów, a i tak się do niczego nie nadaję!
