Mam 45 lata i jestem już dawno po rozwodzie. Nie spieszę się z ponownym małżeństwem, bo nie chcę wiązać się z byle kim, a póki co nie poznałam odpowiedniego kandydata na nowego partnera. W zasadzie to uważam, że wśród mężczyzn w wieku 45+ nie ma godnych kandydatów na męża, a przynajmniej ja takiego nie znalazłam. Szczerze mówiąc, znalezienie jakiegoś sensownego faceta graniczy z cudem.
Jestem niezależną kobietą, dobrze zarabiam, mam własne 2 pokojowe mieszkanie, które znajduje się w centrum miasta. Mam też fajny samochód. Co do wyglądu to myślę, że jest dobrze, ćwiczę, dbam o siebie, do tego zawsze ubieram się stylowo, bardzo lubię modę. Ogólnie uważam, że jest ze mnie dobra partia. Sama radzę sobie ze wszystkimi obowiązkami, zarówno tymi domowymi, jak i zawodowymi. Wszystko mam pod kontrolą, a jeśli z czymś się nie wyrabiam, to wynajmuję pomoc domową, która mnie trochę odciąża w codziennych czynnościach, jednak robię to rzadko.
Z pierwszego małżeństwa mam dwie córki, które są już dorosłe, ale mimo tego staram się im pomagać, jak tylko mogę, zarówno finansowo, jak i poprzez wsparcie psychiczne. Uważam siebie za osobę poukładaną i porządną, ale mimo to nie mogę sobie nikogo znaleźć.
Oczywiście spotykam się z różnymi mężczyznami, chodzę na randki, ale mimo tego nie jestem w stanie znaleźć odpowiedniego partnera. Dlaczego? Już Wam tłumaczę. Spotkałam na swojej drodze mężczyzn, którzy są niezadowoleni ze swojego życia. Narzekają na to, że ciągle muszą pracować, że są zmęczeni i brakuje im kobiety, która odciążyłaby ich w codziennych obowiązkach. Ciekawe, czemu samotne kobiety nie liczą na to, że znajdą faceta, który będzie je utrzymywał? Ale to jeszcze nic.
Niektórzy z tych facetów mają zerowe ambicje i najchętniej po pracy siedzieliby przed telewizorem z piwem w ręku. Jakaś pasja? Aktywności? Absolutnie, nic z tego! To już sprawia, że mężczyzna dla mnie jest mniej atrakcyjny. W tej sferze czai się kolejny problem, a mianowicie wygląd mężczyzn. Faceci po 40. mniej dbają o siebie, częstym ich problemem jest nadwaga. Mimo wszystko ja dbam o siebie i chciałabym, aby druga osoba też zwracała uwagę na to, jak wyglądają.
Niektórzy z mężczyzn myślą też, że taka kobieta jak ja ze względu na wiek zadowoli się byle kim, bo jest zdesperowana, więc się nie starają. Zabranie kobiety na randkę do restauracji czy na jakąś wycieczkę na dalszym etapie znajomości to dla nich coś zupełnie bezsensownego i pomimo tego, że żaden z nich nie jest księciem z bajki, uważają, że skoro zwrócili uwagę na jakąś kobietę, to ta w podziękowaniu powinna całować ich po rękach. Sami więc widzicie, jak ciężko jest dzisiaj o sensownego faceta. To nie jest tak, że wybrzydzam, ale nie chcę spędzić reszty życia u boku otyłego faceta bez ambicji leżącego wieczorami przed telewizorem z piwem w ręku.




Samotny mężczyzna 45+ zadbany, wysportowany, posiadający hobby, niezależny finansowo, posiadający dom i samochód, nieposiadający telewizora, ogólnie zadowolony z życia itp. itd. naprawdę ISTNIEJE!!!
Problem jest tylko taki, że nie może opędzić się od kobiet w wieku 30+.